DO WOJNY! Nawołują trockiści-syjoniści Kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Rola poety NWO^PPP von Stefan Kosiewski Krytycznoliteracki w aspekcie historycznym 4xM
(O Nową Wojnę Galicyjską – Michnik), Majakowski, Mielnikow, MacLeish
Stefan Kosiewski
DO WOJNY! Nawołują trockiści-syjoniści Kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Rola poety NWO^PPP von Stefan Kosiewski Krytycznoliteracki w aspekcie historycznym 4xM.mp3
0:00
Po tym, jak w idy marcowe Brutus, Michnik, Wałęsa, Komorowski z innymi zdradzieckimi ciosami noży wbijanych w plecy wielkiego przywódcy wolnego świata, męża stanu MAGA, w obronie fałszywej demokracji aktora Żeleńskiego ustawiła się w roli JURY do Oscara na równi z aktorem Reaganem znanym z westernowych pojedynków sam na sam - nie przymierzając, jak sam na sam z Narodem Polskim ustawił się znowu na linii strzału domorosły klown z obciętym rytualnie palcem, Andrzej Sebastian Duda, nieszczęsny zięć mojego Szanowanego Kolegi po Piórze, Julka Kornhausera z Gliwic, wyznaczając do roli obywatela RP żyda robiącego na ekranie za drugiego, bogatszego Marka od Zuckerberga, niczym spiskowy Golem obnażyła się ta z dawna określona grupa 40-tu czarnych typków, aktorów jednej maści zabójczego jadu ze spalonego teatru płatnych, koszernych agentów żydokomuny gen. Kiszczaka i gen. Jaruzelskiego, beneficjentów antypolskiego spisku zawartego w Magdalence 1989 roku, obywateli (zaprawdę katastroficznie zadłużonego w prywatnych, żydowskich bankach na Zachodzie) stosunkowo średniej wielkości państwa posowieckiego w Europie, nie znajdującego się bynajmniej w centrum decyzyjnym Unii Europejskiej, nie dysponującego bronią atomową (jako tzw. koalicja chętnych parobków byłych mocarstw kolonialnych: Francji z Wielką Brytanią żydomasońskiego Londynu), fałszywi obrońcy miejscowi polskich robotników, szubrawcy zaiste w kraju nie zaangażowanym oficjalnie w konflikt militarny czy w tzw. surowcowo-pokojowe negocjacje rozbiorowe dotyczące rzadkich ziem, wód i bogactw mineralnych byłej Ukrainy, powstałej z rozkładu Związku Radzieckiego Gorbaczowa i Jelcyna w drodze tajnych negocjacji, licytacji rozgrywanych z dziadkiem i z różnym skutkiem, dintojrą także (!) od lat ’80-tych XX w. przez trzy światowe mocarstwa nuklearne, uczestników zwycięskiej koalicji aliantów 1945 r., podpisując się pieniaczo pod wysoce nieprzemyślanym listem otwartym do prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Johna Trumpa, stronniczo a obżydliwie zajmując na słupa Lecha Wałęsy na Facebooku[1] pozycję nieodpowiedzialnych podżegaczy do III wojny światowej, czterdzieści prywatnych osób, kumatych z tzw. Polski po Magdalence ’89 - wystąpiła z drugiej, dobrej strony zdroworozsądkowa, naturalna i obiektywna potrzeba wolnej, wyważonej, rzeczowej eksplikacji dychotomicznego (- dwudzielny, dwojaki, Słownik Języka Polskiego) charakteru tekstu nie tylko dwuznacznego przecież, albowiem prawdę mówiąc - przynajmniej w kilku aspektach (układach) domagającego się należnej uwagi i nie jednej glosy analizującej piekielne treści semantyczne podniesionego (niestety bez krzty dialektycznej samokrytyki!) głosu podżegaczy prawdziwie rewizjonistycznych, typu Michnika i Labudy; 17.-ty i 14.-ta z listy CZARNEJ CZTERDZIESTKI, sitwy (szytwe, jid.) okrutnie bezwzględnych nadludzi, satanistów Lucyfera podjudzających nachalnie i bezlitośnie prezydenta USA, Donalda J. Trumpa do III wojny światowej w celu dalszego rozlewu słowiańskiej krwi bratniej w Europie Wschodniej aż do przywrócenia Ukrainy (zgodnie z ich nowym „postulatem Gdańskim”) w granicach, jak to określiła z błędami niedouczona czerń kurdupli: „memorandum budapeszteńskiego” z 1994 roku, czyli do przetaczania ponownego wszystkich czołgów i haubic po frontach wojny prewencyjnej, wte i wewte, back and forth[2] po trupach i zgliszczach AZOWSTALU, po ruinach Mariupola oraz innych miast zabytkowych rosyjskiej, imperialnej historycznie Taurydy[3].
archive.org/details/do-wojny-nawoluja-trockisci-syjonisci-kandydata-do-pokojowej-nagrody-nobla Tymczasem Prezydent Trump odpowiedział już zdecydowanie i wystarczająco jasno w godzinnym bez mała, płomiennym przemówieniu: "Nadeszła pora, aby zatrzymać ten obłęd, pora powstrzymać zabójstwa, pora zakończyć tę bezsensowną wojnę".[4]
x.com/sowa/status/1900534274832368079
x.com/sowa/status/1900534274832368079
Czarny kwadrat w „ czerwonym rogu ” wystawy „0.10” 1915 rok. Część prac suprematystycznych Kazimira Sewerynowicza Malewicza wystawiona po raz pierwszy Ameryka nie ulegnie nowej Fascynacji Obłędem CZARNEGO KWADRATU MALEWICZA, tytułowego „Zera z wystawy 1915 roku, nie podda się dyktatowi nonsensu Zniweczonej Rzeczywistości, w tym także m. in.: nie da D. prostytucji nihilizmu Czarnej Czterdziestki Zażartych Wrogów Pokoju w tzw. Polin Dudy i Szewacha Weissa, Rzeczypospolitej Przyjaciół Izraela w Europie, okopanych z Knesetem na fotelach Wawelu trockistowskich rewizjonistów pozwalających sobie bezczelne na buńczuczne podżeganie do atomowej wojny Amerykańskiego Prawdziwego Człowieka, trzymającego palec nad walizką z najważniejszym guzikiem. Nie oddamy! Non possumus! Nie ma na to zgody Polaków i Prawdziwych Katolików, ani na uleganie ofiar nonsensownym apelom sitwy o permanentną wojnę! Ani na zagładę, nowe wyrzynanie Słowian na Wołyniu, zbiorowe deportacje i wymuszanie emigracji kolejnych milionów ludzi z bezmiaru oceanu rolniczych ziem wykupionych w USA przez Marka Zuckerberga czy przez BlackRock z innymi na zielonej Ukrainie. Żal, serce boli, przebogatej w czarnoziem Podola, żyzne pola Małopolski Wschodniej, wersety poezji Galicji i Lodomerii, stepy akermańskie, ostrowy burzanu, żal i prawidłowe skojarzenia, historyczne kurhany sarmackie i złoto scytyjskie na terenach włączonych przed wiekami do chrześcijańskiej cywilizacji szlacheckiej Rzeczypospolitej. tumblr.com/mysowa/777937575134527488/do-wojny-nawołują-trockiści-syjoniści-kandydata
UKRYTA MOC Blackrock/ Schattenmacht Blackrock
06.03.2020, 18:30 Jak niebezpieczny jest gigant finansowy? FilmTom Ockers
Schattenmacht Blackrock 06.03.2020, 18:30
06.03.2020, 18:30 Jak niebezpieczny jest gigant finansowy? FilmTom Ockers
Schattenmacht Blackrock 06.03.2020, 18:30
Jawi się zatem niniejszym uzasadniona, wpisana w kosmiczny kod
genetyczny - potrzeba zgłoszenia kilku nowych uwag klasyfikacyjnych interdyscyplinarnie (mowa więc już więc nie tylko o nowym rodzaju chmur [CIRRUS HOMOGENITUS] powstających od ludzi z kondensacji spalin silników rakiet różnego zasięgu i samolotów odrzutowych, z różnymi domieszkami ale i o potrzebie paru krytycznoliterackich uwag poety, wieszczych słów moralisty oraz rozważań estety na temat jakże haniebnej roli spisków chaldejskich czy trockistowskich mędrków, ukrytych syjonistów i korowców (prowincjonalnego kolorytu złoczyńców, szurków, szpiegów i agentów na gruncie lokalnym w tymczasowości PL) w realizowanym nowym resecie Jałty na Krymie, historycznym rozdaniu kart NWO^PPP.
genetyczny - potrzeba zgłoszenia kilku nowych uwag klasyfikacyjnych interdyscyplinarnie (mowa więc już więc nie tylko o nowym rodzaju chmur [CIRRUS HOMOGENITUS] powstających od ludzi z kondensacji spalin silników rakiet różnego zasięgu i samolotów odrzutowych, z różnymi domieszkami ale i o potrzebie paru krytycznoliterackich uwag poety, wieszczych słów moralisty oraz rozważań estety na temat jakże haniebnej roli spisków chaldejskich czy trockistowskich mędrków, ukrytych syjonistów i korowców (prowincjonalnego kolorytu złoczyńców, szurków, szpiegów i agentów na gruncie lokalnym w tymczasowości PL) w realizowanym nowym resecie Jałty na Krymie, historycznym rozdaniu kart NWO^PPP.
Do wojny! Nawołuje Diabelska Trójca: laureat Pokojowej Nagrody Nobla (!) z fałszywym hrabią, zięciem pułkownika SB. I synem szefa Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi.
W ujęciu dychotomicznym zespołów podmiotowych (40-tu osób przekazujących w kupie na fb treści nie pro prawo-człowiecze i -obywatelskie czy też narodowowyzwoleńcze, ale służalcze, funkcjonalne w stosunku do polityki
reżimu Donalda Tuska, afirmowane przez rzekomych byłych więźniów politycznych w PRL stanu wojennego gen. Jaruzelskiego, gen. Kiszczaka i gen. Janiszewskiego (rezydenta Moskiewskiego GRU we Warszawie PRL z referentką, panią Basią Skrzypek obsadzoną po wszystkim przy Jarosławie Kaczyńskim na wszelki wypadek z innymi, resortowymi siłownikami żydokomunistycznymi w tzw. III RP filmowych braci Kaczyńskich (w dzieciństwie aktorów, naturszczyków z dubbingiem, dwoma podłożonymi (za ich, sepleniące głosy chłopców) głosami dwóch sióstr aktorek, żydowskich bliźniaczek nie zdradzających wszak chorobowych, złodziejskich zamiarów pokuszenia się na nieswoje, chęci dokonania kradzieży niczyjego, bo należącego do całej ludzkości, złotego Księżyca), 40-tu podmiotów aktywnych na słupy spółek sitwy: Świetlik Walendziaka czy Telegraf, etc.), z legendą marnych działaczy i przywódców Solidarności, którzy sprzedali, uwłaszczeni na tzw. niczyim majątku PRL własne odznaki organizacyjne „Solidarności”, jak Zbigniew Bujak (5.-ty pod listem 40-tu) - nie wyprzedając przy tym nic z osobliwej osobowości fałszywych bohaterów Narodu Polskiego, przebywający
wszak odpłatnie na azylu, w bezpieczeństwie milicyjnym, podpisując na to zgodę, utrzymywani na koszt ludowego państwa, tj. formalnie zarabiający na dobrobyt swoich rodzin samym tylko siedzeniem cicho na D. i na tonach paczek pomocy humanitarnej, żywnościowej ze Zachodu, przechodzącej ciężarówkami przez Kościół, wspólnika antypolskiej zmowy złoczyńców w Magdalence ’89. Bez wyroku sądu politycznego, nie skazani (a zatem: nie więźniowie polityczni typu Adama Michnika z maszyną do pisania dostarczoną temu tylko do napisania jednego, propagandowego Listu otwartego do gen. Kiszczaka!),
wyznaczeni rozkazem KW MO do pobytu w ośrodkach odosobnienia, gdzie jedząc, pijąc, lulki paląc w Arłamowie, na wczasach i na rachunku za flaszki gen. SB MO Czesława Kiszczaka, alkohol zakupiony dla Lecha Wałęsy z funduszu operacyjnego KW MO w Rzeszowie, czekali za kulisami wielkiej
polityki na swoje 5 minut, kiedy to wystąpią znowu kupą podając się za Solidarność Polaków i zaapelują cudacznie a obżydliwie w Liście otwartym do pokojowo ustosunkowanego obywatela globalnego imperium, wołając „O Nową Wojnę Galicyjską”. Niczym do Cezara AD 2025: Wodzu prowadź na Berdyczów! Koalicję chętnych!
reżimu Donalda Tuska, afirmowane przez rzekomych byłych więźniów politycznych w PRL stanu wojennego gen. Jaruzelskiego, gen. Kiszczaka i gen. Janiszewskiego (rezydenta Moskiewskiego GRU we Warszawie PRL z referentką, panią Basią Skrzypek obsadzoną po wszystkim przy Jarosławie Kaczyńskim na wszelki wypadek z innymi, resortowymi siłownikami żydokomunistycznymi w tzw. III RP filmowych braci Kaczyńskich (w dzieciństwie aktorów, naturszczyków z dubbingiem, dwoma podłożonymi (za ich, sepleniące głosy chłopców) głosami dwóch sióstr aktorek, żydowskich bliźniaczek nie zdradzających wszak chorobowych, złodziejskich zamiarów pokuszenia się na nieswoje, chęci dokonania kradzieży niczyjego, bo należącego do całej ludzkości, złotego Księżyca), 40-tu podmiotów aktywnych na słupy spółek sitwy: Świetlik Walendziaka czy Telegraf, etc.), z legendą marnych działaczy i przywódców Solidarności, którzy sprzedali, uwłaszczeni na tzw. niczyim majątku PRL własne odznaki organizacyjne „Solidarności”, jak Zbigniew Bujak (5.-ty pod listem 40-tu) - nie wyprzedając przy tym nic z osobliwej osobowości fałszywych bohaterów Narodu Polskiego, przebywający
wszak odpłatnie na azylu, w bezpieczeństwie milicyjnym, podpisując na to zgodę, utrzymywani na koszt ludowego państwa, tj. formalnie zarabiający na dobrobyt swoich rodzin samym tylko siedzeniem cicho na D. i na tonach paczek pomocy humanitarnej, żywnościowej ze Zachodu, przechodzącej ciężarówkami przez Kościół, wspólnika antypolskiej zmowy złoczyńców w Magdalence ’89. Bez wyroku sądu politycznego, nie skazani (a zatem: nie więźniowie polityczni typu Adama Michnika z maszyną do pisania dostarczoną temu tylko do napisania jednego, propagandowego Listu otwartego do gen. Kiszczaka!),
wyznaczeni rozkazem KW MO do pobytu w ośrodkach odosobnienia, gdzie jedząc, pijąc, lulki paląc w Arłamowie, na wczasach i na rachunku za flaszki gen. SB MO Czesława Kiszczaka, alkohol zakupiony dla Lecha Wałęsy z funduszu operacyjnego KW MO w Rzeszowie, czekali za kulisami wielkiej
polityki na swoje 5 minut, kiedy to wystąpią znowu kupą podając się za Solidarność Polaków i zaapelują cudacznie a obżydliwie w Liście otwartym do pokojowo ustosunkowanego obywatela globalnego imperium, wołając „O Nową Wojnę Galicyjską”. Niczym do Cezara AD 2025: Wodzu prowadź na Berdyczów! Koalicję chętnych!
Polacy i Katolicy mordowani byli w stanie wojennym na ulicach Konina
i na terenie kopalni „Wujek”, jak na Wybrzeżu w grudniu 1970 strzałami z
pistoletów i z karabinów ludowego wojska i partyjnej milicji obywatelskiej; wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci…
. Komisarz zawieszonego związku zawodowego „Solidarność” bezprawnie zaprzestał w styczniu 1982 r. wypłacania pensji zasadniczej etatowemu redaktorowi tygodnika „Solidarność Jastrzębie”[9], organu prasowego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, chociaż Dekret o Stanie Wojennym nakazywał expressis verbis temuż komisarzowi wypłacanie redaktorowi gołej pensji do czasu znalezienia dla redaktora, przez komisarza stanu wojennego, nowej pracy zastępczej. Podczas kiedy taki to np., zwolniony
dla picu Redaktor Naczelny „Trybuny Robotniczej” wyżywiał się z ministrem
Urbanem na etacie w nowo otworzonym przez PAX-u tygodniku „Katolik” w Katowicach, do czasu przemian ustrojowych 1989 r.
i na terenie kopalni „Wujek”, jak na Wybrzeżu w grudniu 1970 strzałami z
pistoletów i z karabinów ludowego wojska i partyjnej milicji obywatelskiej; wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie a światłość wiekuista niechaj im świeci…
. Komisarz zawieszonego związku zawodowego „Solidarność” bezprawnie zaprzestał w styczniu 1982 r. wypłacania pensji zasadniczej etatowemu redaktorowi tygodnika „Solidarność Jastrzębie”[9], organu prasowego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, chociaż Dekret o Stanie Wojennym nakazywał expressis verbis temuż komisarzowi wypłacanie redaktorowi gołej pensji do czasu znalezienia dla redaktora, przez komisarza stanu wojennego, nowej pracy zastępczej. Podczas kiedy taki to np., zwolniony
dla picu Redaktor Naczelny „Trybuny Robotniczej” wyżywiał się z ministrem
Urbanem na etacie w nowo otworzonym przez PAX-u tygodniku „Katolik” w Katowicach, do czasu przemian ustrojowych 1989 r.
Nie upomniał się Episkopat Polski, uczestnik antypolskiego spisku w Magdalence, o wyrzuconych z pracy Katolików, pozostawionych na cenzurowanym, z rodzinami, bez środków do życia, zmuszonych tym samym do emigracji politycznej z Kraju pochodzenia. Nie stworzyła legislatura tzw. Polski po Magdalence ’89 warunków do odszkodowania dla pokrzywdzonych za wymuszony wyjazd, do reparacji dla ofiar za okrutny stan wojenny i do powrotu antykomunistów z gorzkiej wolności na Zachodzie do trudnej Ojczyzny.
Nie ogłosił Lech Wałęsa z Bogucką, Bogutą, Borowikiem, Borusewiczem (1. pierwszą, 2.-gim, 3.-cim, 4. -tym z 40.-tu) z innymi w Sejmie i Senacie tzw. III RP, nie było nieopublikowanego w Monitorze Polskim, żadnego Apelu o powrót polskiego pochodzenia narodowego emigrantów politycznych do Polski. Zadbała natomiast żydokomuna o swoich agentów, figurantów wyznaczonych do internowania przez oficerów prowadzących, aż do Magdalenki i tzw. okrągłego stołu. W tzw. Wolnej Polsce Prezydenta i gen. Jaruzelskiego uchwalono jeszcze dla swoich prawo do odszkodowania za bezprawie wyrządzone Dekretem o Stanie Wojennym. Natomiast BEZPRAWNE
DZIAŁANIE byłego Komisarza ds. zawieszonego N.S.Z.Z. „Solidarność” nie doczekało się należnej regulacji (i odpowiedzi prawnej), nie zostało sprawiedliwie uregulowane do dzisiaj. Nie zapłacono robotnikowi - wspomnianemu nakazem Nowym Testamentu - za pozostawanie przez cały, boży rok bez płacy. Nie rozwiązano nigdy umowy zawartej z redaktorem Solidarności na czas nieokreślony.
Nie ogłosił Lech Wałęsa z Bogucką, Bogutą, Borowikiem, Borusewiczem (1. pierwszą, 2.-gim, 3.-cim, 4. -tym z 40.-tu) z innymi w Sejmie i Senacie tzw. III RP, nie było nieopublikowanego w Monitorze Polskim, żadnego Apelu o powrót polskiego pochodzenia narodowego emigrantów politycznych do Polski. Zadbała natomiast żydokomuna o swoich agentów, figurantów wyznaczonych do internowania przez oficerów prowadzących, aż do Magdalenki i tzw. okrągłego stołu. W tzw. Wolnej Polsce Prezydenta i gen. Jaruzelskiego uchwalono jeszcze dla swoich prawo do odszkodowania za bezprawie wyrządzone Dekretem o Stanie Wojennym. Natomiast BEZPRAWNE
DZIAŁANIE byłego Komisarza ds. zawieszonego N.S.Z.Z. „Solidarność” nie doczekało się należnej regulacji (i odpowiedzi prawnej), nie zostało sprawiedliwie uregulowane do dzisiaj. Nie zapłacono robotnikowi - wspomnianemu nakazem Nowym Testamentu - za pozostawanie przez cały, boży rok bez płacy. Nie rozwiązano nigdy umowy zawartej z redaktorem Solidarności na czas nieokreślony.
Ujawnieni poplecznicy uzurpatora na fotelu prezydenta Ukrainy, aktora
komediowego w serialu opłaconym przez oligarchę Kołomyjskiego, obnażyli się stronnicy Żeleńskiego przy balladowej Zuzannie Kohena z niemocą starców, którzy niczym nie przymuszeni zasłynęli z odegrania roli statystów, impotentów chętnych do zademonstrowania swojej niemocy występując (nie za darmo przecież!) w groteskowym spektaklu transmitowanym na cały świat z Białego Domu, gdzie to wystąpił w roli Męża Stanu, bez pierwszej damy Ukrainy, sam przeciw czołówce mężów władzy imperium USA w Owalnym Gabinecie… I postawił się uzależniony, w ciemnym sweterku z tryzubem na sercu… Nieogolone współczucie, przejmujący, gorzki żal malujący się na twarzach telewidzów (jako i w scenopisie!).
komediowego w serialu opłaconym przez oligarchę Kołomyjskiego, obnażyli się stronnicy Żeleńskiego przy balladowej Zuzannie Kohena z niemocą starców, którzy niczym nie przymuszeni zasłynęli z odegrania roli statystów, impotentów chętnych do zademonstrowania swojej niemocy występując (nie za darmo przecież!) w groteskowym spektaklu transmitowanym na cały świat z Białego Domu, gdzie to wystąpił w roli Męża Stanu, bez pierwszej damy Ukrainy, sam przeciw czołówce mężów władzy imperium USA w Owalnym Gabinecie… I postawił się uzależniony, w ciemnym sweterku z tryzubem na sercu… Nieogolone współczucie, przejmujący, gorzki żal malujący się na twarzach telewidzów (jako i w scenopisie!).
CUI BONO
Kapitulacji na Kapitolu nie było Rola poety NWO^PPP von Stefan Kosiewski
Krytycznoliteracki w aspekcie historycznym[10]
Krytycznoliteracki w aspekcie historycznym[10]
sowa Feb. 28,2025
Kapitulacji na Kapitolu nie było
Trump nie dobił z aktorem geszeftu
Vance nie okazał hazardowi respektu
za mało ludzi życiem graczom zapłaciło
Trump nie dobił z aktorem geszeftu
Vance nie okazał hazardowi respektu
za mało ludzi życiem graczom zapłaciło
W 1915 roku zmarł na Ukrainie na tyfus Tolya[11], najstarszy syn malarza Malewicza, Kazimira Sewerynowicza, samouka i hochsztaplera, domorosłego filozofa socjalistycznego i ateisty, niewykształconego teoretyka sztuki wyrażającego się po rosyjsku w manifestach poskładanych z aforyzmów (tzw. złotych myśli) a wnet wysokiego urzędnika państwa sowieckiego. W tym samym, 1915 r. zademonstrowany został bezbożny, czarny
tryptyk Malewicza: „Czarny Kwadrat”, „Czarne koło”, „Czarny krzyż”, utrzymany w klimacie rozpraw teozofów i innych, ezoterycznych towarzystw żydomasońskiej, carskiej Rosji.
tryptyk Malewicza: „Czarny Kwadrat”, „Czarne koło”, „Czarny krzyż”, utrzymany w klimacie rozpraw teozofów i innych, ezoterycznych towarzystw żydomasońskiej, carskiej Rosji.
Jan Kochanowski, renesansowy poeta polski po śmierci ukochanej córki Urszulki, zaowocował światu trenami[14].
Malewicz na śmierć syna Toli odpowiedział Panu Bogu, Słońcu Prawosławia po swojemu, jak chciał i jak umiał: zawiesił w nocy poprzedzającej wystawę, w tajemnicy przed innymi malarzami swój „Czarny czworokąt” (jak nazwany był obraz w katalogu wystawy) obrazoburczo w czerwonym (krasnym ugole), świętym kącie pokoju, uznanym za taki w Rosji, na Białorusi, Ukrainie i na Syberii przeznaczonym przez chrześcijan prawosławnych na ikonę, przed którą wchodzący czy wychodzący z mieszkania żegnał się znakiem krzyża tak samo, jak robił to w cerkwi. Zrobił to Ukrainiec, za którego się podawał[15] do czasu żyd Kazimir S. Malewicz. W biurze sztuki Nadieżdy Dobyczyny (Dom
Adaminiego) na Polu Marsowym w Piotrogrodzie, między obrazami artysta porozwieszał na ścianach kartki papieru ze słowami pokrętnych wyjaśnień sugerujących widzowi, jak ten ma prawidłowo odbierać te obrazy, dzieła
nowego, kolejnego w rozwoju - po francuskim kubizmie i rosyjskim futuryzmie - stylu artystycznego określonego wymyśloną przez Malewicza nazwą: sumprematyzm. Dla tzw. całkowitej jasności idący z marksistowskim postępem socjalistycznym komunistyczny teoretyk autodydaktyczny awangardowej sztuki ściemnił jeszcze wystawione swoje obrazy i plakatowe napisy nic nie mówiącymi, albowiem bałamutnie wieloznacznymi aforyzmami o różnej tematyce, poskładanymi na książkę o charakterze manifestu artystycznego, zatytułowaną: „Od kubizmu do suprematyzmu. Nowy realizm obrazowy”,
wydawnictwo Matiuszyna, kompozytora futurystycznej opery „Zwycięstwo nad
słońcem” (1913), która przyniosła sławę Kazimierzowi Malewiczowi za scenografię spektaklu, a której to opery widownia do końca nie obejrzała, ponieważ zdegustowana udziwnieniami nowatorskimi i oburzona w najwyższym stopniu opuściła salę uciekając przed finalnym czasem spektaklu, triumfem owego „postępu” w sztuce.
Malewicz na śmierć syna Toli odpowiedział Panu Bogu, Słońcu Prawosławia po swojemu, jak chciał i jak umiał: zawiesił w nocy poprzedzającej wystawę, w tajemnicy przed innymi malarzami swój „Czarny czworokąt” (jak nazwany był obraz w katalogu wystawy) obrazoburczo w czerwonym (krasnym ugole), świętym kącie pokoju, uznanym za taki w Rosji, na Białorusi, Ukrainie i na Syberii przeznaczonym przez chrześcijan prawosławnych na ikonę, przed którą wchodzący czy wychodzący z mieszkania żegnał się znakiem krzyża tak samo, jak robił to w cerkwi. Zrobił to Ukrainiec, za którego się podawał[15] do czasu żyd Kazimir S. Malewicz. W biurze sztuki Nadieżdy Dobyczyny (Dom
Adaminiego) na Polu Marsowym w Piotrogrodzie, między obrazami artysta porozwieszał na ścianach kartki papieru ze słowami pokrętnych wyjaśnień sugerujących widzowi, jak ten ma prawidłowo odbierać te obrazy, dzieła
nowego, kolejnego w rozwoju - po francuskim kubizmie i rosyjskim futuryzmie - stylu artystycznego określonego wymyśloną przez Malewicza nazwą: sumprematyzm. Dla tzw. całkowitej jasności idący z marksistowskim postępem socjalistycznym komunistyczny teoretyk autodydaktyczny awangardowej sztuki ściemnił jeszcze wystawione swoje obrazy i plakatowe napisy nic nie mówiącymi, albowiem bałamutnie wieloznacznymi aforyzmami o różnej tematyce, poskładanymi na książkę o charakterze manifestu artystycznego, zatytułowaną: „Od kubizmu do suprematyzmu. Nowy realizm obrazowy”,
wydawnictwo Matiuszyna, kompozytora futurystycznej opery „Zwycięstwo nad
słońcem” (1913), która przyniosła sławę Kazimierzowi Malewiczowi za scenografię spektaklu, a której to opery widownia do końca nie obejrzała, ponieważ zdegustowana udziwnieniami nowatorskimi i oburzona w najwyższym stopniu opuściła salę uciekając przed finalnym czasem spektaklu, triumfem owego „postępu” w sztuce.
Jednym z elementów tej scenografii z 1913 r. był inny „Czarny czworokąt” Malewicza, inny niż pokazany na wernisażu 1915, stąd różnica w datowaniu samego pomysłu przez autora (1913-1915), którego może malarstwu innemu,
figuracyjnemu, ze schyłkowego okresu życia Malewicza, można by przypisać z
dobrą wolą i artyzm i smutne refleksje komunistycznego urzędnika państwowego (Ministra Kultury Rosyjskiej Federalnej Republiki Socjalistycznej) m. in. odpowiedzialnego osobiście za antyżydowskie subotniki, dni czynu społecznego zarządzone przez żydokomunistów w celu ateistycznej deprawacji pobożnego żydostwa.
figuracyjnemu, ze schyłkowego okresu życia Malewicza, można by przypisać z
dobrą wolą i artyzm i smutne refleksje komunistycznego urzędnika państwowego (Ministra Kultury Rosyjskiej Federalnej Republiki Socjalistycznej) m. in. odpowiedzialnego osobiście za antyżydowskie subotniki, dni czynu społecznego zarządzone przez żydokomunistów w celu ateistycznej deprawacji pobożnego żydostwa.
Nihilistyczne miazmaty ateisty Malewicza[17] i wynurzenia innych teozofów z ezoterycznych towarzystw wolnomularskich patronowały powstaniu i zbrodniczej działalności trockistowskiego Związku Wojujących Bezbożników Związku Sowieckiego[18], burzącego cerkwie, zamieniającego kościoły w muzea ateizmu, sporządzającego„ tak zwane czarne listy księży przeznaczonych do fizycznej likwidacji”.
Oddając grozę kolorami na obrazach namalowanym przed swoją śmiercią (1935), na figurach ludzi określonych w tytułach obrazów jako chłopka, czy chłopka, malarz Malewicz dokonał po latach holodomoru na Ukrainie (1932-34) tylko wartościowania rzeczy, w rozumieniu aksjologii, tej konkretnej, masowej zbrodni (jaka ona w istocie jest), nie oceniając jednak negatywnie ani swojego w niej udziału sprawczego, kierowniczego, funkcyjnego, ani samej istoty ZŁA wyrządzonego ludzkości w praktyce przez talmudyczny, żydowski marksizm i komunizm bolszewików.
Futurystyczny poeta Włodzimierz Majakowski (1893-1930) wpisany został w PRL-u ręką Artura Sandauera 1945 r. do czytanek szkolnych z fragmentem poematu „Dobrze”[20]/ Khorosho zaczynającym się od słów: Mróz trzaskający./ Zima –/ niczego./ A bluzy się lepią/ od potu./ W bluzach komuniści./ Ładują drzewo/ (…) N a s z e my drzewo/ na n a s z y m torze/ Ładujemy
na n a s z e wagony/”.
na n a s z e wagony/”.
Wersety schodkowo łamane, futurystycznie rozstrzelony druk liter w
słowie „nasze”, dalej: „n a s z y m towarzyszom/ n a s z e g o drzewa/ w
n a s z y c h wagonach/ w biel n a s z y c h niw/ w przemarznięte republiki n a s z e”.
słowie „nasze”, dalej: „n a s z y m towarzyszom/ n a s z e g o drzewa/ w
n a s z y c h wagonach/ w biel n a s z y c h niw/ w przemarznięte republiki n a s z e”.
Podział dychotomiczny, na dwie zasadniczo różniące się części; definicja wspomnianego SJP wyróżnia podział dychotomiczny w logice jako „podział, w którym pewna klasa przedmiotów zostaje rozdzielona na dwie podklasy wyłączające się”.
To, co zostało już rozstrzelane drukiem zostało też wyszczególnione przez poetę Majakowskiego jak n a s z e klasowo - dla jasności czytelnika, odbiorcy
wiersza, wyłączone od tego, co nie nasze, a zatem, na gruncie polskim popularne „wasze - n a s z e”: wasze ulice, n a s z e kamienice; n a s z e drzewo, n a s i komuniści.
To, co zostało już rozstrzelane drukiem zostało też wyszczególnione przez poetę Majakowskiego jak n a s z e klasowo - dla jasności czytelnika, odbiorcy
wiersza, wyłączone od tego, co nie nasze, a zatem, na gruncie polskim popularne „wasze - n a s z e”: wasze ulice, n a s z e kamienice; n a s z e drzewo, n a s i komuniści.
Poza dychotomią pozostaje wspólnota rodzinna, ufność dziecka kierującego w poemacie zapytanie do drugiego, innego człowieka, traktowanego jak bliźni, swój: „Wujciu,/ co wy robicie tu,/ wszyscy/ wujciowie duzi?”/
Odpowiedź „wujcia”, udzielona na zapytanie dziecka, jest plakatowa, zbyt prosta po dychotomicznym rozróżnieniu rozstrzelonym drukiem, ażeby przyjąć jej propagandową mowę za prawdę podzielaną, głoszoną przez poetę. Odczytujemy zatem dystans, być może ironiczny, drwiący, gorzki (kierując się tropem kojarzącego się w języku polskim rozdziału na „nasze i niczyje”, zatem takie, które może być uznane za nasze, drogą rewolucyjną, po talmudycznym przywłaszczeniu niczyjego.
Drogą „czynu społecznego” wykonywanego przez wszystkich, partyjnych i
bezpartyjnych, całą robotniczą młodzież, jak mówi poeta wyraźnie w innym
wierszu: „Poniedzielnik – Subotnik” (1927).
Drogą „czynu społecznego” wykonywanego przez wszystkich, partyjnych i
bezpartyjnych, całą robotniczą młodzież, jak mówi poeta wyraźnie w innym
wierszu: „Poniedzielnik – Subotnik” (1927).
Dystans i krytyczny stosunek poety do dziesięciu lat żydokomunistycznych realiów w Rosji wyznawanego przezeń z młodzieńczym entuzjazmem socjalizmu (poeta był członkiem Rosyjskiej Socjaldemokratycznej Partii Rosji, trzykrotnym więźniem politycznym w latach 1908-1909, bez maszyny
do pisania od carskiej Ochrany napisał juwenalia ołówkiem w notatniku
skonfiskowanym przez strażników więziennych), w pełni satyrą odezwie się w
utworach dramatycznych: Pluskwa (1928) i Łaźnia (1929) ale i w poemacie
„Dobrze” zabrzmiały już zdecydowanie wyraźnie i mocno bezkompromisowe wątki krytyki niewygodnej nie tylko dla Lwa Trockiego, zdemaskowanego w tym utworze pod prawdziwym, żydowskim nazwiskiem: Bronsztajn/ Bronstein.
do pisania od carskiej Ochrany napisał juwenalia ołówkiem w notatniku
skonfiskowanym przez strażników więziennych), w pełni satyrą odezwie się w
utworach dramatycznych: Pluskwa (1928) i Łaźnia (1929) ale i w poemacie
„Dobrze” zabrzmiały już zdecydowanie wyraźnie i mocno bezkompromisowe wątki krytyki niewygodnej nie tylko dla Lwa Trockiego, zdemaskowanego w tym utworze pod prawdziwym, żydowskim nazwiskiem: Bronsztajn/ Bronstein.
Niewygodna prawda o komunistycznej rzeczywistości oddana we
fragmentach poematu „Dobrze”, przetłumaczonego na język polski przez
żydokomunistę Sandauera w okresie tzw. literatury socrealizmu propagowanej i
tworzonej przez stalinowskie żydostwo: Adama Ważyka (pierwotnie używane
nazwisko Adam Wagman) z Wisławą Szymborską (z d. Rottermund) i z innymi, prawda nie zamieszczona w podręcznikach szkolnych czytanych przez Adama Michnika (syna Szechtera, który po 17 września 1939 wywędrował z Polski do ojczyzny światowego proletariatu na mocy spiskowego załącznika do porozumienia Hitler-Stalin):
fragmentach poematu „Dobrze”, przetłumaczonego na język polski przez
żydokomunistę Sandauera w okresie tzw. literatury socrealizmu propagowanej i
tworzonej przez stalinowskie żydostwo: Adama Ważyka (pierwotnie używane
nazwisko Adam Wagman) z Wisławą Szymborską (z d. Rottermund) i z innymi, prawda nie zamieszczona w podręcznikach szkolnych czytanych przez Adama Michnika (syna Szechtera, który po 17 września 1939 wywędrował z Polski do ojczyzny światowego proletariatu na mocy spiskowego załącznika do porozumienia Hitler-Stalin):
5. <<Panie adiutancie,
nie przejmujcie się,
nie dam, -
powiedzcie,
czego jeszcze
wyczekujemy?
Mać Rosję
żydy
sprzedają żydom,
i oficerskie
kadry wojska
w pełni zażydzone!>> (...)
<<A z tymi
co? Wilhelma krzyże na wstędze.
W Berlinie
wychodzili
na peron z biletem.
Pieniądz
sztabu -
szpiedzy i agenci.
Takich na
krzyż,
co jeżdżą w zaplombowanym!>>
<<Tu się zgadzamy,
to oczywiste,
tej to swołoczy
mało powieszono.>>
<<Lenina,
który tak
sieje zamęt,
przewodniczący
niby
rady ministrów?
Co ty?!
Zgłupiała staruszka Rosija?
Weź na wymioty!
Spraw się!
Wyzdrowiej!
Oficerom -
Suworowa,
Goleniszczewa-Kutuzowa
dzięki takim
politykom sprytnym
być
pod dowództwem
Bronsztajna[24] bezczapkowego,
jakiegoś tam
bezspodniowego
Ljowki?!<<
Cztery boki hermetycznego kwadratu mikrokosmosu człowieka, cztery elementy warsztatu alchemika, czworoboku Witruwiusza, czworościanu okultysty, teozofa czy kabalisty, Michnikowców (czerń w liczbie 40-tu), czarny kwadrat Malewicza,
prawda w oczy wiecznym piórem futurystycznego poety i komunisty, Włodzimierza Majakowskiego,
prawda w oczy wiecznym piórem futurystycznego poety i komunisty, Włodzimierza Majakowskiego,
Marcela Duchampa Drzwi z 1927 roku[26].
Czytamy o tych drzwiach u Thomasa Zaunschirma: „W 1927 roku Duchamp
kazał zamontować w swoim paryskim studiu przy Rue Larrey 11 drzwi łączące trzy pomieszczenia, łazienkę i sypialnię z jednej strony oraz sypialnię i studio z
drugiej, dzięki czemu można je było jednocześnie otwierać i zamykać”.[27]
kazał zamontować w swoim paryskim studiu przy Rue Larrey 11 drzwi łączące trzy pomieszczenia, łazienkę i sypialnię z jednej strony oraz sypialnię i studio z
drugiej, dzięki czemu można je było jednocześnie otwierać i zamykać”.[27]
Wpółotwarte drzwi Marcela D. umożliwiały swobodny przepływ zepsutego
powietrza z ubikacji do sypialni i pracowni artysty (fot. z prawej), posłańca praktyczności użydkowej, boskiej poezji Wisławy Szymborskiej o Stalinie[28],
Merkurego z kaduceuszem metanu z CO2, „portrecie czwartym” na sztandarach rewolucji żydokomunistycznych złodziei i ludzi geszeftu, Hermesa Trismegistosa w pracowni, sypialni i łazience twórcy sztuki ready-made[29]
powietrza z ubikacji do sypialni i pracowni artysty (fot. z prawej), posłańca praktyczności użydkowej, boskiej poezji Wisławy Szymborskiej o Stalinie[28],
Merkurego z kaduceuszem metanu z CO2, „portrecie czwartym” na sztandarach rewolucji żydokomunistycznych złodziei i ludzi geszeftu, Hermesa Trismegistosa w pracowni, sypialni i łazience twórcy sztuki ready-made[29]
Mielnikow[30], Dmitrij Pietrowicz ur. 17 lutego 1967 r. w Taszkiencie, Uzbecka SRR, ZSRR jest autorem kilku książek prozatorskich i poetyckich, prezentuje swoją twórczość w Internecie, stąd najnowszy wiersz,zamieszczony wczoraj (20:15) wieczorem:
Szturmujący podobni są niedźwiedziom.
Ciasno im w pokojowym świecie, toteż
oni znowu wychodzą na wojnę.
Wychodzą na linię frontu o świcie,
i w leśnym pułku wdając się w bitwę,
w dobrze im znanym piekle zdobywają
ten pokój wewnętrzny i niezłomny,
z którym umierają lub zwyciężają.
Żyjąc z martwymi, na mocnych, miękkich łapach,
szturmujący idą na Zachód.
W spokojny zachód słońca zamienia się
ich czerwonej krwi ognistość i chłód.
przeł. Stefan Kosiewski 13 marca 2025
W trzech zwrotkach wersy o odmiennych rozmiarach sylabicznych, kolejno: (11,11,10,11), (10,11,10,11), (12,9, 11, 10) różniąc się od zwrotek następujących zaledwie jedną głoską więcej w pierwszej części sugestywnego malarsko tryptyku poetyckiego, zachowują rytm wiersza tym rodzimym w języku rosyjskim sylabizmem i czymś w rodzaju średniówki po 5.
Штурмовики похожи на медведей.
Им тесно в мирной жизни, потому
они опять уходят на войну.
Им тесно в мирной жизни, потому
они опять уходят на войну.
Идут до точки штурма на рассвете,
и в лесополке ввязываясь в бой,
они в аду привычном обретают
тот нерушимый внутренний покой,
они в аду привычном обретают
тот нерушимый внутренний покой,
с которым гибнут или побеждают.
Живые с мертвыми, на мощных мягких лапах,
штурмовики идут на Запад.
И в мирный превращаются закат
их красной крови огненность и хлад.
штурмовики идут на Запад.
И в мирный превращаются закат
их красной крови огненность и хлад.
Dmitri Melnikow, Po ataku -
pustymi oczami vk.com/wall467751157_2897
pustymi oczami vk.com/wall467751157_2897
После штурма – пустыми глазами
ты, браток, на меня не смотри.
Ты потом не рассказывай даме
о великих сраженьях внутри.
ты, браток, на меня не смотри.
Ты потом не рассказывай даме
о великих сраженьях внутри.
Приготовит, усадит, обнимет,
поцелует и снова нальет.
Кто исчезнет в тротиловом дыме,
ты об этом не знал наперед.
поцелует и снова нальет.
Кто исчезнет в тротиловом дыме,
ты об этом не знал наперед.
А вообще – за присутствие духа,
и за то, что ты выжил, браток,
уважуха тебе, уважуха.
Не гони. И хранит тебя Бог.
и за то, что ты выжил, браток,
уважуха тебе, уважуха.
Не гони. И хранит тебя Бог.
Po ataku - pustymi oczami
nie patrz na mnie tak, przyjacielu.
Nie nawijaj potem przy damie
o twych wielkich walkach wewnętrznych.
nie patrz na mnie tak, przyjacielu.
Nie nawijaj potem przy damie
o twych wielkich walkach wewnętrznych.
Przygotuje, usadzi, obejmie
Pocałuje i znów naleje.
W trotylowym dymie kto sczeźnie,
nie wiedziałeś ty o tym wcześniej.
Pocałuje i znów naleje.
W trotylowym dymie kto sczeźnie,
nie wiedziałeś ty o tym wcześniej.
A w ogóle - za przytomność umysłu,
i za to, że przeżyłeś, bratku,
szacun tobie, szacun i wyhamuj.
Nie goń tak. I niech cię Bóg chroni.
i za to, że przeżyłeś, bratku,
szacun tobie, szacun i wyhamuj.
Nie goń tak. I niech cię Bóg chroni.
przeł. Stefan Kosiewski[32]
6 dz. do tyłu
6 dz. do tyłu
Prawo międzynarodowe ustanawiają i regulują państwa, mocarstwa koalicyjne
układami i postanowieniami o charakterze: konwencji, uchwał, rezolucji etc.
wiążącymi w różnym stopniu strony traktatowe.
układami i postanowieniami o charakterze: konwencji, uchwał, rezolucji etc.
wiążącymi w różnym stopniu strony traktatowe.
Tak np. na mocy art. 25 Karty Narodów Zjednoczonych rezolucje Rady
Bezpieczeństwa ONZ mają moc prawnie wiążącą dla państw członkowskich ONZ.
Bezpieczeństwa ONZ mają moc prawnie wiążącą dla państw członkowskich ONZ.
Rząd Rzeczypospolitej Polskiej z siedzibą w Londynie nie został
dopuszczony przez mocarstwa koalicyjne do podpisania Karty Narodów
Zjednoczonych na zakończenie konferencji w San Francisco 25 czerwca 1945 roku, mimo iż ambasador we Waszyngtonie tego emigracyjnego, polskiego rządu, Jan Ciechanowski podpisał 2 stycznia 1942 roku z 21 innymi sygnatariuszami Deklarację Narodów Zjednoczonych, podpisaną
dzień wcześniej przez przedstawicieli Wielkiej Czwórki: "amerykańskiego
prezydenta Roosevelta, brytyjskiego premiera Churchilla, sowieckiego ambasadora Litwinowa oraz chińskiego ministra spraw zagranicznych Tse–Vung Soonga," zarejestrowaną w Sekretariacie Ligi Narodów
29 października 1942. Dopiero "15 października 1945 r. Minister spraw
zagranicznych w Tymczasowym Rządzie jedności Narodowej Wincenty Rzymowski złożył w imieniu Polski podpis pod oryginalnym tekstem Karty NZ". Uznaje się tym samym, że wstecznie "Polska została 51. członkiem - założycielem ONZ".
dopuszczony przez mocarstwa koalicyjne do podpisania Karty Narodów
Zjednoczonych na zakończenie konferencji w San Francisco 25 czerwca 1945 roku, mimo iż ambasador we Waszyngtonie tego emigracyjnego, polskiego rządu, Jan Ciechanowski podpisał 2 stycznia 1942 roku z 21 innymi sygnatariuszami Deklarację Narodów Zjednoczonych, podpisaną
dzień wcześniej przez przedstawicieli Wielkiej Czwórki: "amerykańskiego
prezydenta Roosevelta, brytyjskiego premiera Churchilla, sowieckiego ambasadora Litwinowa oraz chińskiego ministra spraw zagranicznych Tse–Vung Soonga," zarejestrowaną w Sekretariacie Ligi Narodów
29 października 1942. Dopiero "15 października 1945 r. Minister spraw
zagranicznych w Tymczasowym Rządzie jedności Narodowej Wincenty Rzymowski złożył w imieniu Polski podpis pod oryginalnym tekstem Karty NZ". Uznaje się tym samym, że wstecznie "Polska została 51. członkiem - założycielem ONZ".
Karta Narodów Zjednoczonych w Art. 23. przyznała Radzie Bezpieczeństwa zadanie "szczególnej uwagi, w pierwszej kolejności" - expresis verbis: "na wkład Członków Organizacji Narodów Zjednoczonych w utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa oraz na inne cele Organizacji, a także na sprawiedliwy podział geograficzny."
O ROLI POETY - MacLeish[33], Archibald (1892—1982) Kiedy asystentem Sekretarza Stanu Edwarda Stettiniusa został Nelson Rockefeller, to "…Stettinius, doceniając znacznie bardziej niż jego poprzednik znaczenie amerykańskiej opinii publicznej w procesie tworzenia ONZ, wyznaczył MacLeisha, byłego pracownika Biblioteki Kongresowej, poetę, laureata nagrody Pulitzera, do zorganizowania szerokiej kampanii na rzecz międzynarodowej organizacji," przypomniała dr Hanna Marczewska–Zagdańska, specjalizująca się w historii stosunków międzynarodowych, historii, historii sztuki.
Archibald MacLeish tworzył lirykę moralistyczną i społeczną bliską rooseveltowskim ideom tzw. nowego ładu (m.in. tom Collected Poems 1917-1952 z 1952 roku). MacLeish miał potwierdzić, że rolą poety było „przywrócenie człowiekowi jego pozycji godności i odpowiedzialności w centrum jego świata”[36], poetryfoundation.org/poets/archibald-macleish. Z tego samego źródła inny fragment noty o amerykańskim poecie: „W rozwiązaniu własnego poczucia samoświadomości, symbolizowanego przeprowadzką do Paryża w 1923 roku, MacLeish wykazał pewne pokrewieństwo ze swoją postacią Kainem. Obaj znaleźli siłę potrzebną do przecięcia — jak powiedział Cain — grubej żyły, „która przywiązuje mnie do ciała ziemi” i przejęcia kontroli nad centrami ich własnych światów. Nobodaddy to opowieść o ludzkości próbującej nadać sens chaosowi swojego życia.
Można ją również czytać jako apologię jej autora. A jej temat świata, w którym
ludzkość jest zdezorientowana i znudzona, świata, w którym jej wiedza nie
dorównuje jej zrozumieniu, jest tematem, który będzie przewijał się przez
większość twórczości MacLeisha w latach 20. XX wieku.
Można ją również czytać jako apologię jej autora. A jej temat świata, w którym
ludzkość jest zdezorientowana i znudzona, świata, w którym jej wiedza nie
dorównuje jej zrozumieniu, jest tematem, który będzie przewijał się przez
większość twórczości MacLeisha w latach 20. XX wieku.
Kiedy MacLeish wrócił z Europy w 1928 roku i osiedlił się w Conway w stanie Massachusetts, najwyraźniej „ponownie przejrzał” Amerykę. Idealizm kraju, odzwierciedlony zwłaszcza w filozofiach jego założycieli, dał mu poczucie tożsamości i miejsca, którego nie udało się wytworzyć egzystencjalnemu niepokojowi. Poszukiwacz osiągnął ten osobisty cel tylko po to, by odkryć oczywistą prawdę, że każdy cel jest nowym początkiem, a jego poszukiwania były jedynie inicjacją w to, co miało być długą, ciągłą podróżą”.
O stosunku mocarstw koalicyjnych do PL: "T. Hoopes, D. Brinkley, op. cit., s. 133. Przy tej okazji autorzy podają, że w trakcie adaptacji renesansowego salonu rezydencji dla potrzeb konferencji ze ściany zdjęto portret Ignacego Paderewskiego, by nie wystawiać na próbę sowieckiej wrażliwości. Od trzech tygodni trwało bowiem Powstanie Warszawskie". Hanna Marczewska–Zagdańska 2011:14
Żydzi i komunizm (kopia usuniętego artykułu z Wikipedii) en.metapedia.org/wiki/Jews_and_Communism_(copy_of_deleted_Wikipedia_article)
publixo.com/text/0/t/39193/title/Wiersze_o_Stalinie
PDF:
pdf
DO WOJNY! Nawołują trockiści-syjoniści Kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Rola poety NWO^PPP von Stefan Kosiewski Krytycznoliteracki w aspekcie historycznym 4xM.pdf1.58 Mb
PDF:
+ + +
Creator has disabled comments for this post.