Stefan Kosiewski

Stefan Kosiewski 

founder of the Polish National Committee

8subscribers

150posts

Transformacja motywów kulturowych w komunikacji międzyosobowej, triangiel: Miedwiediew-Putin-Wojtowicz w modelu PANDEMII PSYCHOZY von Stefan Kosiewski Studia Slavica et Khazarica Fascynacja Obłędem Zarys Estetyki Chazarów Zniweczona Rzeczywistość

audio: gloria.tv/post/mb2NZvhRm8qi1nAoo7gyE1BVX
Stefan KOSIEWSKI 20221226 ME SOWA
Transformacja motywów kulturowych w komunikacji międzyosobowej
0:00
1:09:30
audio: mixcloud.com/jan-kowalski59/transformacja-motywów-kulturowych-w-komunikacji-międzyosobowej-triangiel-miedwiediew-putin-wojtow/
twitter.com/sowa/status/1607282138679853056
pdf
Transformacja motywów kulturowych w komunikacji międzyosobowej PANDEMII PSYCHOZY von Stefan Kosiewski 20221226 ME SOWA.pdf2.09 Mb
PDF: https://mega.nz/file/KjhhRJjJ#XDvXkeE2UYHVLOpuY1zjOCgIUI9RO1TrioNcMaNFXGA
Jan Kowalski   Stefan Kosiewski
Sdnrspoteoa088iif1lmh15tliam0h19h6l16063nmigma g0l747cu9i8i7 ·
twitter.com/sowa/status/1608612843427069953
SOWA MAGAZYN 21:22 69 лет, Франкфурт-на-Майне Face
pinterest.de/pin/739082988865871808/
ok.ru/profile/578330308970/statuses/155599394782058 25.12.2022 23:00
Dec25  Transformacja motywów kulturowych w komunikacji międzyosobowej,
trangiel: Miedwiediew-Putin-Wojtowicz w modelu PANDEMII PSYCHOZY von
Stefan Kosiewski Studia Slavica et Khazarica Fascynacja Obłędem Zarys
Estetyki Chazarów Zniweczona Rzeczywistość
mysowa
689 8 godziny temu edytowano Transformacja motywów kulturowych w komunikacji międzyosobowej, triangiel: Miedwiediew-Putin-Wojtowicz w modelu PANDEMII PSYCHOZY von Stefan Kosiewski Studia Slavica et Khazarica Fascynacja Obłędem Zarys Estetyki Chazarów Zniweczona Rzeczywistość  Zapytując: "Czego można spodziewać się po tych krajach europejskich, które w pewnym momencie dały początek narodowemu socjalizmowi i faszyzmowi!" Zastępca Przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, Dymitr Miedwiediew wspaniałomyślnie zaoszczędził sąsiedzkiej Polsce przypominania nazistowskiego zamachu stanu dokonanego przez Józefa
Piłsudskiego w maju 1926 r. "- To oni są dziś odpowiedzialni za odrodzenie ideologii nazistowskiej. Najwyraźniej fantomowe bóle utraconej wielkości w klasie politycznej tych krajów nie mogą być usunięte przez lekarstwa czasu. I chociaż tamtejsze siły rządzące nazywają się lewicowymi lub chrześcijańskimi, w rzeczywistości są
prawdziwymi spadkobiercami sprawy NSDAP i Partito Nazionale Fascista. I prędzej czy później odpowiedzą za tych, których karmiono z ich własnych rąk.  t.me/medvedev_telegram/236 patreon.com/posts/76385363
Дмитрий Медведев назвал шесть главных итогов 2022 года. / РИА Новости
Fantomowe [nie występujące de facto, zaś w rzeczywistości wymyślone sobie tylko, niejako od picu, w żargonie jidysz mówiąc] bóle w stawach, krótkich obu nóżkach staropolskiego prawdę mówiąc żydowina i pedała, Jarosława Kaczyńskiego niesmacznie miesięczniczkującego ostentacyjnie z innymi, publicznie za perfidną zgodą Arcybiskupa Krakowa, ks. Jędraszewskiego (od kropienia wodą święconą żelaznych klap do włazów kanalizacyjnych w mieście Łodzi, za pieniądze, rzecz jasna!) obżydliwymi pielgrzymkami parateatralnymi w przedsionku historycznej, rzymskokatolickiej katedry na królewskim Wawelu, sprofanowanej swego czasu przez nazistowską sanację żydomasońską trumną z prochami agnostyka i socjalisty, bojowca napadającego na transporty pieniędzy koleją żelazną Józefa ("Ziuka") Piłsudskiego, brata terrorysty i zamachowca na cara, w zmowie z bratem Uljanowa z matki Blank (Lenina), kliniczna medycyna psychiatryczna winna wreszcie odczytać w skoncentrowanym, laserowym świetle najnowszych ustaleń nauki o literaturze, ujętych i opublikowanych pod hasłem: „ABYCH ZAWSZE PIENIĘDZY DOSTATEK MIAŁ” (w kieszeniach, w kopertach na słupa ks. Sawicza i na fantomowe dwa wieżowce partyjne fałszywego Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, w rzeczy samej nie prowadzącego bynajmniej żadnych własnych, ni zleconych badań naukowych czy choćby działań gospodarczych!); FANTOMU eo ipso! SIC.
"Znaczącym elementem produkcji drukarskiej początków XVI w. są relikty epiki
rycerskiej, święcącej swe triumfy w kulturze zachodnioeuropejskiej około
1200 roku, zauważa na wstępie swych rozważań na temat "Fortunata" Marcina SIENNIKA Prof. dr hab. Witold Wojtowicz z IBL PAN. "Rozprzestrzenianie się tą drogą romansów rycerskich to ważny czynnik sprzyjający naśladowaniu przyjętych przez warstwy wyższe treści kulturowych, stopniowo „opadających”, akceptowanych i przyjmowanych także przez społeczności o niższym statusie (w szczególności przez mieszczan. W takim ujęciu Bronisław Nadolski pisał o „wsiąknięciu aż do dna samego
ludu” w odniesieniu do „Marchołtów, Ezopów, Poncjanów, Meluzyn, Fortunatów”. Nie jest to jednak literatura wyłącznie czy przede wszystkim „ludowa”. Różnorodność form wzajemnego oddziaływania (i jego efektów) stanowi ważne założenie w analizach mniej lub bardziej „popularnej”, „ludowej” czy „mieszczańskiej” literatury; w tym zakresie buduję dystans w stosunku do metody badań nastawionych (wyłącznie) na
konstrukt „gesunkenes Kulturgut”, reasumuje wstępnie polski uczony na wstępie przykładowej analizy naukowej polskiej parafrazy przekładu Siennika w kontekście badań niemieckich, kręgów Augsburga i Frankfurtu nad Menem. 
pdf
FORTUNAT_MARCINA_SIENNIKA_ABYCH_ZAWSZE.pdf264.67 Kb
ok.ru/profile/578330308970/statuses/155599394782058
ok.ru/profile/578330308970/statuses/155599394782058
Transformacja motywów kulturowych w komunikacji międzyosobowej, triangiel po Myśli Dymitra Miedwiediewa AD 2022 w aspekcie Włodzimierza Putina krytyki
nazistowskiego zamachu majdanistów na Ukrainie 2014 dokonanego przy udziale nazistów-granatnikowców całego specrum figurantów tzw. Polski po Magdalence 1989 z inspiracji i za pieniądze ciemnych sił żydostwa USA siłą ZABEŁTANIA WE WIADERLE CZARNEJ WODY (Blackwater), w iluminacji eksplikacji „FORTUNATA” MARCINA SIENNIKA („ABYCH ZAWSZE PIENIĘDZY DOSTATEK MIAŁ”) autorstwa Prof. dra hab. Witolda WOJTOWICZA z Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk.
"Paradygmat interpretowania Fortunata w oparciu o motywy baśniowe i magiczne,
zastąpiony z kolei analizami socjogenetycznymi, uległ wyczerpaniu, zauważył Prof. Wojtowicz: przegrywając z wielością autorskich prób odczytania tego dzieła. Niestety, w polskich badaniach nie widać niczego podobnego do tych ożywionych dyskusji".
Polski Komitet Narodowy od lat apeluje o Zmianę Paradygmatu; niniejszym kolejny raz serdecznie zapraszam tych z Państwa, którzy zechcą mieć za stosowne oczy ku czytaniu, do przyswojenia sobie treści tekstów naszego autorstwa na ten temat jak i apeli zamieszczanych na bieżąco w Internecie oraz nieskutecznie sprzątanych zaraz przez tajne służby antypolskiej i antydemokratycznej sanacji nazistów.
Informując o możliwości zapoznania się z wynikami badań naukowych zachęcam do
wysłuchania polskiego tłumaczenia artykułu opublikowanego wczoraj, 25
grudnia 2022 w piśmie: Rossiyskaya Gazeta - Wydanie federalne: No292(8940)  
Zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew - o wynikach 2022 r., który zmienił porządek światowy
Dmitrij Miedwiediew (zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, przewodniczący Wszechrosyjskiej Partii Politycznej "Jedna Rosja")
Rok 2022 dobiega końca. Złożony, groźny, dramatyczny. Rok ten jest na progu nowej ery, która już została naznaczona kardynalnymi zmianami we wszystkim - od wyrównania globalnych "ośrodków władzy" po codzienny sposób życia wielu ludzi. Nieunikniona transformacja czeka większość międzynarodowych instytucji, które powstały przez wiele dziesięcioleci. Są dość zniedołężniałe i nie spełniają swoich zadań. Niektóre z nich stały się czysto dekoracyjne, inne próbują zachować swój dawny wpływ, choć niezbyt skutecznie. Niektóre dopiero się formują...Dmitrij Miedwiediew wymienił sześć głównych wyników 2022 roku. / RIA Novosti t.me/medvedev_telegram/236
pol.social/@sowa/109576962420375513
Po wielu latach, a nawet pokoleniach, historycy oczywiście wydadzą ponadczasowy werdykt - co jeszcze działo się w naszych czasach i do jakiego wniosku doszedł. Czas osądzi wszystkich. [https://translate.google.com/]
Eksperci przyszłości "zdmuchną kurz" z cyfrowych informacji o wydarzeniach z 2022 roku, spokojnie przewrócą swoje wirtualne strony i zamkną zapisane pliki.I po prostu nie mamy możliwości czekania na abstrakcyjne, ale spóźnione oceny. Żyjemy tu i teraz. Nasz świat się zmienił i odszedł na zawsze. Najważniejszą rzeczą, którą musimy zrozumieć, jest to, dokąd to zmierza teraz i z nami. Cóż za przyszłość zaczyna się dzisiaj. Czego możemy się spodziewać. Najważniejsze jest, jak działać. Bardzo ważne jest, aby znaleźć te odpowiedzi tak szybko, jak to możliwe.
Wyrażę swoje stanowisko w sprawie bieżących wydarzeń. Nie udaję, że jestem bezstronny, ponieważ jestem ich bezpośrednim uczestnikiem. Tak, jest to niemożliwe, jeśli chodzi o los waszej Ojczyzny, naszego narodu i całego świata. Ale pierwszą rzeczą, której wszyscy normalni zdrowi na umyśle ludzie, niezależnie od ich obywatelstwa, naprawdę potrzebują, jest zachowanie trzeźwego umysłu i silnej woli. Opanowanie i hart ducha. Bystry wzrok i niezmącone spojrzenie. Zobaczyć rzeczywisty stan rzeczy na świecie i wyciągnąć wnioski wyłącznie na podstawie obiektywnych faktów. Logika własnych działań polega na budowaniu w ten sam sposób. Nie uleganie niczyim fałszywym słowom (a podłe kłamstwa przytłoczyły wszystkie zagraniczne kanały informacyjne), kuszące obietnice lub jawna presja pod pozorem obrony "prawdziwych wartości demokracji". W ostatnich dziesięcioleciach było to obfite. I prowadziło to do prawdziwych, wcale nie iluzorycznych tragedii i katastrof. Cały ten ostatni rok udowodnił nam to w pełni.Wyniki są dość jasne.Podsumowując jeden. Nazizm jest blisko, ale nie przejdzie
Od zeszłej zimy cały świat żyje pod znakiem dramatycznych wydarzeń w Donbasie i w okolicach. Chociaż tragedia zaczęła się, jak wiecie, znacznie wcześniej, ale "cywilizowany świat" nie widział jej na pierwszy rzut oka.
Od dziesięciu miesięcy trwa specjalna operacja wojskowa, której cele zostały pierwotnie nakreślone przez prezydenta kraju W.W. Putina. To ochrona naszych rodaków na nowych terytoriach, które po przeprowadzonych na nich referendach stały się częścią Rosji.
Denazyfikacja obżydliwego, niemal faszystowskiego reżimu Ukrainy. Całkowita demilitaryzacja państwa ukraińskiego. Gwarancje przeciwko agresji w przyszłości.
Decyzja o rozpoczęciu specjalnej operacji wojskowej w lutym 2022 r. była trudnym, wymuszonym krokiem pod presją okoliczności. Nie chodziło tylko o ochronę bratnich republik Donbasu, ale także o bezpieczeństwo i suwerenność samej Rosji. Spójrzmy prawdzie w oczy - o jego przetrwaniu. Nie można było dłużej zwlekać.
Stało się to oczywiste pod koniec 2021 roku, kiedy Sojusz Północnoatlantycki odmówił udzielenia gwarancji o nieprzystąpieniu Ukrainy do NATO.
A ukraińscy narkomani ogłosili chęć ożywienia swojego arsenału nuklearnego.
Walki w Donbasie to nie tylko osiedla, których nazwy stały się dziś symbolami wytrwałości, patriotyzmu i odwagi naszych żołnierzy i oficerów. Operacja specjalna jest kontynuacją naszej wieloletniej, nieprzejednanej walki z neofaszyzmem i nacjonalizmem we wszystkich jego przejawach. Odrzucamy wszelkie próby upokarzania i niszczenia całych narodów w imię egoistycznych interesów grupowych. Z czarną farbą i krwią - aby napisać historię na nowo. Ostatecznie, i dzisiaj jest to oczywiste dla naszych wrogów, aby ograniczyć nasz rozwój, a następnie podzielić nasz kraj na części. To jest ostateczny plan wszystkich, którzy się nam sprzeciwiają. Już tego nie ukrywają. Wprost, bez wahania, mówią: "Rosja musi zostać zniszczona".
pol.social/@sowa/109553372652549591
Pierwszą rzeczą, której potrzebują wszyscy rozsądni ludzie, jest wyciąganie wniosków na podstawie obiektywnych faktów. Najsmutniejszym rezultatem nie roku, ale dziesięcioleci, które minęły od upadku Związku Radzieckiego, jest to, że lekcje II wojny światowej są całkowicie zapomniane przez państwa zachodnie. Neonazizm znalazł poparcie nawet w krajach, które zawsze deklarowały odrzucenie ideologii Hitlera, których pamięć historyczna jest pełna bólu, wstydu i gniewu. Nie mogliśmy spokojnie patrzeć, jak odrażający nacjonalistyczny reżim spadkobierców Konowalca, Bandery i Szuchewycza, przy wsparciu swoich kuratorów, dąży do zredukowania do zera nie tylko Rosji, ale także całego "rosyjskiego świata", do którego z dumą zaliczają się setki milionów ludzi.
Dołożymy wszelkich starań, aby wszystkie cele specjalnej operacji wojskowej zostały osiągnięte. I obżydliwy reżim kijowskich nacjonalistów przestał istnieć. Dzisiaj, oprócz nas, nikt inny nie poradzi sobie z tą misją.
Konkluzja druga. Iluzje się skończyły, dziś dzielimy się od świata zachodniego czymś więcej niż nas jednoczy.
Miniony rok był naprawdę przełomowy. Jak o kolano złamał między innymi ostatnie złudzenia co do współczesnego świata zachodniego, który tak lubi (i nie bez powodu) nazywać siebie "złotym miliardem". Teraz jest wreszcie jasne, że w stosunkach niezależnych i suwerennych państw ze światem anglosaskim w obecnej konfiguracji nie może być mowy o zaufaniu, nadziei na przyzwoitość partnerów, ich wierności słowu, a nawet ich własnym, pięknie wyrażonym zasadom. Niestety, teraz nie mamy z kim rozmawiać i negocjować na Zachodzie, nie ma o czym rozmawiać i nie ma takiej potrzeby. To wydarzenia minionego roku unieważniły samą możliwość ufnego i pełnego szacunku dialogu z przedstawicielami tego światowego "bieguna".
Pozostaje tylko wrażliwe oszołomienie: czy ci ludzie poważnie uważają się za światowych liderów, twierdzą coś globalnego, marzą o dyktowaniu swojej woli innym?
Na jakiej podstawie, jeśli się skompromitowali, podpisali w bezsilności, kłamali, tarzali się w problemach?
Czyny obecnych i byłych przywódców zachodnich uderzają ze spokojnym i bezpośrednim cynizmem. Jak przyznała niedawno była kanclerz Niemiec, podpisane w 2014 roku porozumienia mińskie były tylko zasłoną maskującą prawdziwe intencje Zachodu. Zaczęto je, aby "dać Ukrainie czas na wzmocnienie się" i zbudowanie potęgi militarnej. Oznacza to, że zostały pierwotnie pomyślane w celu przygotowania się do krwawej wojny.
To zrobili kijowscy neonaziści – przy pełnym przyzwoleniu lub bezpośredniej pomocy "cywilizowanych Europejczyków". Niestety, zaufaliśmy wtedy naszym partnerom, nie oczekując, że bezpośrednio zdradzą i otwarcie będą działać na rzecz zniszczenia naszego kraju. Dobrze pamiętam posiedzenie Rady NATO-Rosja na najwyższym szczeblu w Lizbonie w 2010 roku, w którym uczestniczyłem jako prezydent Federacji Rosyjskiej. Członkowie sojuszu przekonali nas wtedy, że nie stanowimy dla siebie zagrożenia i jesteśmy gotowi współpracować na rzecz wspólnego bezpieczeństwa euroatlantyckiego. Ekspansja NATO na Wschód i przygotowania do konfrontacji, a właściwie do wojny z Rosją, nie zatrzymały się ani na chwilę. Niekończące się mroczne strumienie cynicznych kłamstw.
Istnieje również ogólny kryzys zaufania do tak zwanych krajów rozwiniętych i stworzonych przez nie instytucji prawnych. W trosce o interesy polityczne okazuje się, że łatwo spisać na straty podstawowe zasady stosunków prawnych. Takich jak nienaruszalność własności prywatnej i rządy prawa międzynarodowego.
Zachodni politycy, którzy uzyskali prawo, próbują konfiskować rosyjskie aktywa "bez procesu i śledztwa" - czyli po prostu kraść.
A reżimy sankcji przeciwko nam i naszym sojusznikom są wprowadzane jednym pociągnięciem pióra wąsko myślących waszyngtońskich funkcjonariuszy i ich europejskich wasali. Wszystko to jest ostatnim sygnałem dla wszystkich innych państw: nie można już radzić sobie ze światem anglosaskim. Podobnie jak złodziej, oszust, oszust karciany, od którego można oczekiwać wszystkiego.
Na lata, a może i dziesięciolecia, normalne stosunki z Zachodem mogą zostać zapomniane. To nie nasz wybór. Teraz będziemy się bez nich obchodzić, dopóki do władzy dojdzie tam nowe pokolenie rozsądnych polityków. Bądźmy ostrożni i czujni. Będziemy rozwijać relacje z resztą świata. Na szczęście jest bardzo rozległy i traktuje nas normalnie.
Konkluzja trzecia. Epidemia rusofobii wymaga leczenia silnymi środkami a rok 2022 i co najmniej osiem poprzednich, jeśli liczyć od "krymskiej wiosny", charakteryzowały się wzrostem dzikiej, irracjonalnej rusofobii w świecie zachodnim. Kolejny ostry nawrót tej zakaźnej złej choroby na Zachodzie nastąpił w ostatnich latach. Z czasem częściowo zbiegło się to z pandemią śmiertelnej infekcji - koronawirusa, z upadkiem światowej gospodarki, zerwaniem więzi między państwami, kryzysem logistycznym, zaostrzeniem problemów społecznych. Jeszcze bardziej dotknięte były inne negatywne trendy, które dały o sobie znać nawet bez pandemii.
Aby nie być odpowiedzialnym za własne oczywiste błędy, konieczne było ożywienie głównego wroga. Aby zjednoczyć swoje szeregi w walce z nim, jednocześnie pozbywając się niezdecydowanych lub dysydenckich partnerów. To właśnie zrobił świat zachodni. Co więcej, jedna siódma ziemi była już dla niego bardzo irytująca swoim rozwojem. Dorastała, wzmacniała się, nie słuchała "właściwych rad" i uparcie podążała własną, całkiem udaną ścieżką.
Ramy tradycyjnej przyzwoitości po wprowadzeniu nielegalnych, absolutnie sankcji wobec naszego kraju nie powinny już w żaden sposób ograniczać nas w wyborze metod ochrony. Zabiegając o względy "panów" i nudząc, reżim w Kijowie desperacko stara się "zakazać" nie tylko wszelkich kontaktów swoich obywateli i przedsiębiorstw z Rosją. Ale także każdy "rosyjski duch", rosyjska kultura - nawet ta, która słusznie stała się światowym klasykiem. Na Ukrainie pomniki rosyjskich pisarzy i generałów są burzone, a ulice Puszkina otrzymują imię bandyty Bandery. Zakazują języka rosyjskiego w szkołach i w życiu codziennym, wkładają rosyjskie książki pod nóż. Cóż za znajome pismo - brakuje tylko obozów koncentracyjnych i nocy kryształowej. Gogol, Bułhakow, Malewicz, Achmatowa, Wiernadski i Łesia Ukrainka lub Taras Szewczenko muszą zostać przewróceni w trumnach. Wszystko to towarzyszy histerycznym konwulsjom propagandowym i wezwaniom do "ukarania" upartej Rosji wszelkimi środkami. twitter.com/sowa/status/1607299471653715968
W tym samym czasie Zachód ma cyniczną niemedyczną "amnezję", a także
częściową utratę "słuchu" i "wzroku". To, co nazistowscy karmiciele,
którzy noszą swastykę na rękawie, robią i robili na kontrolowanych
terytoriach, jest pomijane przez "delikatne" milczenie, dając tym z góry
pobłażliwość dla wszystkich przeszłych i, co najważniejsze, przyszłych
męczeństw i morderstw. Czego jednak można się spodziewać po niektórych
krajach europejskich, które w pewnym momencie dały początek narodowemu
socjalizmowi i faszyzmowi!? Są teraz odpowiedzialni za odrodzenie
ideologii nazistowskiej. Najwyraźniej fantomowe bóle utraconej wielkości
wśród klasy politycznej tych krajów nie mogą być usunięte przez
lekarstwa czasu. I chociaż siły rządzące nazywają siebie lewicowymi lub
chrześcijańskimi, w rzeczywistości są prawdziwymi spadkobiercami sprawy
NSDAP i Partito Nazionale Fascista. I prędzej czy później - odpowiedzą
za tych, którzy zostali nakarmieni z ich rąk.
Przechodziliśmy przez takie rzeczy więcej niż raz. Każda kronika ma swoją historię,
zwłaszcza, że brudna rusofobia ma głębokie korzenie. Jeśli już, to trzeba przypomnieć nie tylko XX, ale także XIX wiek, kiedy na świecie szalała również antyrosyjska histeria. Ten, którego F. I. Tyutchev nazwał "zerwanym z łańcucha". Pozwólcie, że jeszcze raz przypomnę jego prorocze słowa: "Rosji po prostu zaproponowano samobójstwo, wyrzeczenie się samych podstaw jej istnienia, uroczyste uznanie, że nie jest niczym
więcej na świecie niż dzikim i bżydkim zjawiskiem, jako zło, które wymaga naprawy...
"Samobójstwa lub represje nie miały miejsca w ubiegłym stuleciu. Nie miały miejsca po pierwszej i drugiej wojnie światowej czy upadku Związku Radzieckiego. Dziś kraje zachodnie ponownie wzywają do pomnożenia naszego kraju przez zero. Cóż, niech napięci krzykacze ochrypną, dopóki nie włożą ich do spodni.
Nie można deptać Rosji, a wraz z nią "rosyjskiego świata", dzielić go lub podporządkowywać czyjejś woli. Marnotrawne ręce Anglosasów i innych
krajów, które "przysięgały wierność ciemności", były krótkie nawet w
najtrudniejszych dla nas czasach. Teraz się nie uda.
Podsumowując czwarty punkt: Zachód wbił się w klatkę. Pozwól mu siedzieć w izolacji
Jak zauważył niedawno Władimir Putin, nasz świat wszedł w okres rewolucyjnych przemian i mają one fundamentalny charakter. Powstają nowe ośrodki rozwoju, które reprezentują większość społeczności światowej i które są gotowe nie tylko deklarować swoje interesy, ale także je chronić.To, co się dzieje, jest bezpośrednią konsekwencją systemowego kryzysu na Zachodzie, przede wszystkim w samych Stanach Zjednoczonych. Nie chodzi tylko o spowolnienie wzrostu gospodarczego i postępu
technologicznego czy o kryzys wszystkich systemów zarządzania.
Problem jest szerszy. Mamy do czynienia z globalnym ideologicznym i filozoficznym upadkiem zachodniego światopoglądu, jego modelu porządku światowego. We współczesnych realiach jest to szczególnie zauważalne. Na początku lat 1990. znany amerykański publicysta F. Fukuyama pospieszył z ogłoszeniem początku "końca historii" jako ciągłej serii wojen i konfrontacji między dwoma systemami światowymi, liberalnym Zachodem i komunistycznym Wschodem. Z powodu śmierci ZSRR walka się skończyła, uważał. Jednak przepowiednia Fukuyamy zawiodła. Marzenia Zachodu o jednobiegunowym świecie, w którym można rządzić bez przeszkód i dyktować
swoją wolę, nie spełniły się.
WO IST DER STEG? von Stefan KOSIEWSKI
pdf
VO IST DER STEG fon Shtefan KOSEVSKIY Gde nakhoditsya malen'kiy mostik Uvazhayemyy Prezident GARUNOVICH Uvazhayemyy doktor LERMONTOV Stefan KOSEVSKIY Druz'yam moskvichey 2022 g. n.e. SIRENES et NOTES-1.pdf3.78 Mb
Co więcej, we współczesnych warunkach Zachód nie jest w stanie zaoferować światu żadnych nowych idei, które mogłyby poprowadzić ludzkość do przodu, rozwiązać globalne problemy i zapewnić zbiorowe bezpieczeństwo. Jest ciekawa metamorfoza. W dawnych czasach termin "żelazna kurtyna" oznaczał blokadę niepożądanych krajów lub ich stowarzyszeń, które musiały być odizolowane w taki czy inny sposób od reszty globalnego społeczeństwa. Teraz oczywiste jest, że świat zachodni stopniowo zamienia się w oblężoną fortecę, do której wejścia szczelnie zamykają się murami (nawiasem mówiąc, często całkiem prawdziwymi), zamkami i od wewnątrz. Więzi się w klatce - podczas gdy reszta świata żyje spokojnie na wolności. Tam właśnie o to idzie. Pozwól mu żyć w rezerwacie.Tymczasem światowy system gospodarczy pogrąża się coraz głębiej w otchłani niepewności, w kryzysie o bezprecedensowych rozmiarach. Nawet burza finansowa z lat 2008-2009 została stosunkowo szybko pokonana przez kraje rozwinięte. Ale teraz sytuacja jest zasadniczo inna. Stopa inflacji w USA i strefie euro dosłownie przebija się przez "dno" pesymistycznych prognoz: wynosi odpowiednio 8-10%, przy wzroście PKB na poziomie 2%. Nie wspominając już o różnych danych z Europy Wschodniej czy krajów bałtyckich, gdzie inflacja przekroczyła 20%.
Można tylko sympatyzować ze zwykłymi obywatelami krajów UE. Ich płomienne hasła o solidarności z Ukrainą nie ogrzeją domu, nie wlejesz ich do zbiornika na gaz samochodu. Wszystkie "piekielne sankcje", blokady i inne ograniczenia na swoich barkach niosą ci, którzy teraz muszą płacić szalone rachunki za media lub paliwo. Zająć się utrzymaniem ukraińskich uchodźców i dać im pracę. Przeżywać kryzys za kryzysem z winy własnych polityków, którzy ignorują pytania - po co jest cała ta męka? Kto się pogorszył w końcu? Dlaczego jak zwykle tylko Ameryka jest na względnym zysku? Ich obywatele rozumieją, że ubóstwo i niepewność są przez bardzo długi czas. I nie ma z tego radości - relacje z protestów ulicznych pojawiają się codziennie w kanałach informacyjnych Europy.
Głównym problemem jest to, że Zachód własnymi rękami niszczy podstawowe zasady gospodarki rynkowej - bez których można zapomnieć o swoim rozwoju i partnerstwie z kimkolwiek. Niekończące się zakazy i wyjątki od ogólnie przyjętych zasad, zwłaszcza w dziedzinie handlu produktami naftowymi, doprowadziły już do stworzenia gigantycznej "szarej strefy" na rynku światowym, gdzie operacje są przeprowadzane bez względu na możnych tego świata. Pod naciskiem polityków wprowadzane są nowe zasady w sferze finansowej, a biznes ponownie zmuszony jest szukać obejść dla rozliczeń. Niestety, teraz nie mamy z kim rozmawiać i negocjować na Zachodzie, nie ma o czym rozmawiać i nie ma takiej potrzeby. To wydarzenia minionego roku unieważniły samą możliwość dialogu opartego na zaufaniu i szacunku.Nie mówię nawet o blokadzie technologicznej i informacyjnej, która ma na celu ograniczenie dostępu do wysokich technologii wszystkim potencjalnym konkurentom Stanów Zjednoczonych. Jest oczywiste, że państwa, które zostały w takim czy innym stopniu poddane nielegalnym sankcjom lub ograniczeniom ze strony Waszyngtonu i innych krajów zachodnich, będą próbowały obejść wszystkie te zakazy. Działać cicho lub, przeciwnie, odważnie, niezależnie od przepisów międzynarodowych, nie biorąc pod uwagę interesów krajów rozwiniętych, w tym odmawiając im ochrony ich własności intelektualnej. Musimy się tego wszystkiego jeszcze nauczyć. A ramy tradycyjnej przyzwoitości po wprowadzeniu nielegalnych, absolutnie sankcji wobec naszego kraju nie powinny już w żaden sposób ograniczać nas w wyborze metod ochrony. W tym wszelkie wykorzystanie praw i własności podmiotów gospodarczych z nieprzyjaznych krajów.
Mamy prawo zrobić z ich majątkiem wszystko, co uważamy za dopuszczalne na podstawie naszego prawa.Rzeczy powinny być nazywane po imieniu: Stany Zjednoczone wyznają neokolonializm, którego nieokiełznana natura sprawiłaby, że nawet R. Kipling, ze swoim "białym człowiekiem", rumieniłby się i zawstydzał. Wciąż próbują udawać, że cały świat jest ich kolonią, dyktować warunki zniewolenia, zachowywać się bez względu na prawo i moralność, plądrować na każdym kroku. Co jest warte przynajmniej sytuacja wokół "transakcji zbożowej", która dosłownie pozłociła duże amerykańskie firmy, które wykupiły ziemię uprawną na Ukrainie. Jednocześnie deklarowany cel nie został faktycznie osiągnięty - aby zapobiec głodowi w najbiedniejszych krajach, gdzie zboże i nawozy są eksportowane z Rosji i Ukrainy (ostatecznie dociera do nich tylko około 3-5% takich ładunków). Jeszcze gorsze są kraje, w których Stany Zjednoczone starały się ustanowić pozornie liberalne i demokratyczne porządki. Sprawa zawsze się kończy, jeśli nie krwawymi zamachami stanu, to głębokim kryzysem systemowym i upadkiem we wszystkich sferach. Libia, Irak, Syria, Afganistan są najbardziej gorzkimi ofiarami amerykańskiej "demokratycznej pracy misyjnej". Napięcia geopolityczne stale rosną.Stany Zjednoczone nie przyzwyczaiły się jeszcze do robienia interesów w swoim ulubionym prymitywnym kowbojskim stylu: "jeśli nie podoba ci się sposób, w jaki stół jest ustawiony, przewróć go". Ale za każdym razem napotykają coraz większy opór ze strony tych, którzy nie chcą być posłuszni. Chiny, Indie i kraje Bliskiego Wschodu umacniają swoją pozycję na rynku światowym. Ameryka Łacińska i Afryka wcale nie są chętne do posłuszeństwa dyktatowi Stanów Zjednoczonych. Rosja ma wystarczająco dużo partnerów i podobnie myślących ludzi na tych kontynentach, z którymi prowadzimy teraz intensywny dialog. Pod koniec tego roku odbyłem wiele rozmów z przywódcami wielu takich państw. I każdy z moich rozmówców niezmiennie potwierdzał swoje odrzucenie metod, za pomocą których Waszyngton i jego sojusznicy działają na arenie światowej.Zdając sobie z tego sprawę, Stany Zjednoczone i NATO mnożą liczne struktury "parasolowe", które powinny zjednoczyć się wokół "właściwych" fundamentów. Takich jak Partnerstwo Wschodnie, Platforma Krymska, AUKUS i inne. Jednocześnie widoczne gołym okiem są sprzeczności w obozie aliantów: Waszyngton i Londyn, wykorzystując sytuację na Ukrainie, dążą do osłabienia Europy i jej sektora przemysłowego, zmniejszenia wpływów gospodarczych Niemiec i potęgi militarnej Francji. A także - chcą wbić klin między Chiny i członków UE, zakłócić plany długoterminowego (i opłacalnego) partnerstwa takich krajów ze strukturami międzypaństwowymi i sojuszami, które nie są częścią orbity wpływów USA.
Na świecie powstaje kilka makroregionów - każdy z własnymi wewnętrznymi zasadami i logiką rozwoju, ale ogólnie nastawiony na partnerstwo i dialog, a nie na konfrontację. Ogólnie rzecz biorąc, interesy prawie wszystkich głównych państw zachodnich są dziś ze sobą sprzeczne, bez względu na to, jak żarliwie zapewniają społeczeństwo o przeciwności i tworzą pozory jedności. Jak pisał N.M. Karamzin, choć w zupełnie innych czasach, "ci giganci, napędzani wewnętrznym niepokojem ducha, dążą od trudnych do najtrudniejszych, niszczą ludzi i w nagrodę żądają od nich imion wielkich". Ale prędzej czy później sojusze dużych i potężnych państw zachodnich przestaną istnieć. Tarcia obfitują teraz, nawet w obliczu "wspólnego wroga", którego rolę tradycyjnie przypisuje się Rosji. Może istnieć kilka opcji przyszłego rozwoju wydarzeń. Najprawdopodobniej na świecie powstaje kilka makroregionów - każdy z własnymi wewnętrznymi zasadami i logiką rozwoju, ale ogólnie nastawiony na partnerstwo i dialog, a nie na konfrontację. A cały system stosunków międzynarodowych stanie się nie tylko wielobiegunowy, ale także wielostrukturalny, oparty na zasadach życzliwej nieingerencji. Znacznie osłabi to wpływy wiodących struktur międzynarodowych. Ale jednocześnie wzmocni bezpieczeństwo takich makroregionów, co jest oczywistym błogosławieństwem.
Niektóre państwa europejskie będą starały się utrzymać niezależność najlepiej jak potrafią i możliwości. Osobnym tematem jest to, jak kraje takie jak np. Polska – przykład bezsilnej złośliwości i rzadkiej wściekłej rusofobii, zależności i możliwości kontrolowania – zaczną wychodzić z własnych pułapek. Nawet w tym kraju już wiadomo, że postawienie na niekończącą się konfrontację z Rosją doprowadziło Warszawę w ślepy zaułek. Jeden z lokalnych polityków, z gorzką ironią, zauważył niedawno: "Polacy nienawidzą Rosji bardziej niż kochają Polskę". Kraje bałtyckie również postawiły się w najgłupszej sytuacji. Prowincjonalna ciasnota, chamstwo, machinacje złodziejskich lokajów - to ich styl polityczny, z którego nawet reszta Europy jest zrujnowana. Wygląda na to, że w niedalekiej przyszłości wybuchy społeczne w tych państwach doprowadzą do nieuniknionej zmiany władzy.
Nowy świat będzie gotowy do współpracy z Zachodem – ale tylko na zasadach równości i wzajemnego szacunku. Potrzeba będzie siły i woli politycznej, aby nie załamać się w tej konfrontacji. I będzie to trwało bardzo długo. W każdym razie suwerenne państwa nie akceptują już prób narzucenia im zasad porządku światowego na miarę amerykańskich. Jasna świadomość tej prawdy jest również jednym z rezultatów minionego roku.  academia.edu/93558479/GRANATNIK_W_RęKU_NAZISTY_Dr_Panzer_Faust_von_Stefan_Kosiewski_BANDA_CZWORGA_PDO467_Schyłkowy_Kaczyński_20221220_ME_SOWA
pdf
GRANATNIK W RĘKU NAZISTY Dr. Panzer Faust von Stefan Kosiewski DIABELSKA NIESPODZIANKA BANDA CZWORGA PDO467 Schyłkowy Kaczyński FO SSetKh ZECh Spółka Srebrnych Dzwonów PP 20221220 ME SOWA.pdf3.65 Mb
Nowe porozumienia rozbrojeniowe nie są obecnie wykonalne i konieczne. Im szybciej uzyskamy gwarancje maksymalnego bezpieczeństwa, które odpowiadają naszemu krajowi, tym szybciej sytuacja się unormuje.Najbardziej zacięta rywalizacja między Zachodem a resztą świata będzie nadal rosła. Wzrosną również sprzeczności między niedawnymi sojusznikami w bloku antyrosyjskim. W przyszłości nastąpi stopniowa zmiana struktur gospodarczych i energetycznych w tych krajach. Pojawią się również nowe waluty rezerwowe. Rosja będzie musiała zająć swoje szczególne miejsce w nowym świecie, opierając się na nowych zasadach partnerstwa i współpracy z zaprzyjaźnionymi państwami. I zrobić wszystko, aby zapewnić jej bezpieczeństwo, niezależność i suwerenność w kluczowych obszarach, od finansów po naukę.
Podsumowując piątą część: Nie będzie jeszcze apokalipsy
"Świat jest niebezpieczny nie dlatego, że niektórzy ludzie czynią zło, ale dlatego, że niektórzy go widzą i nic nie robią" – napisał wielki fizyk A. Einstein. Naukowiec i humanista, który nie mógł pozostać w tych samych granicach, co hitlerowscy naziści. I – jako błyskotliwy analityk – na długo przed wybuchem II wojny światowej wyczuł jej zbliżanie się i publicznie to ogłosił. Einsteina i wielu innych nie słuchano wtedy. Wiele osób mówi teraz o "przeczuciu trzeciej wojny światowej", a nawet o jej początku (jak to niedawno zrobił papież Franciszek). A także o drugim przyjściu nazizmu do Europy. Ale, niestety, z tym samym skutkiem.Pod koniec 2021 r. - na początku 2022 r. sytuacja eskalowała do skrajności, faktycznie osiągnęła ostatnią krawędź, po której nastąpiła światowa katastrofa. Kolektywny Zachód, reprezentowany przez Stany Zjednoczone i ich europejskich sojuszników, wspiera szalony reżim w Kijowie ze wszystkich sił. Zaopatruje go w broń, szkoli najemników i wlewa ogromne środki do budżetu nieprzewidywalnego i skorumpowanego państwa.
Czy Zachód jest gotowy rozpętać pełnoprawną wojnę przeciwko nam, w tym nuklearną, rękami Kijowa? Zachodni politycy odwracają wzrok i wahają się odpowiedzieć szczerze. Ale zapytaj mieszkańców miasta Enerhodar w pobliżu elektrowni jądrowej Zaporoże, która została trafiona ukierunkowanym ogniem, prawie dotykając przedstawicieli MAEA zabłąkanymi fragmentami. Ostrzał trwa do dziś.
academia.edu/79040584/WOJNA_żYDOSKA_NAZISTóW_na_Ukrainie_ZECh_HERODY_Herodenspiel_von_Stefan_KOSIEWSKI_FO_PP_ZR_SSetKh_DZIECKO_NA_MACę_URODZIć_W_LEBENSBORN_M33_20220512_ME_SOWA
Weźmy wypowiedzi ukamienowanych kanibali konopi z Kijowa. Są to bufonowaci komicy, którzy po prostu nie są w stanie w pełni uświadomić sobie własnego zakresu odpowiedzialności za życie ludzi w prawdziwym świecie. Pamiętajcie o strzelaninach i torturach w Chersoniu i innych miejscach.Niemniej jednak, nawet w obliczu tak poważnych zagrożeń, Rosja podkreślała więcej niż raz czy dwa: walczymy nie z narodem ukraińskim, ale z nazistowskim draniem, który osiadł w Kijowie, który przejął władzę w wyniku zamachu stanu. Jednocześnie nasi wrogowie nie wahają się w środkach - mają na sumieniu (choć to słowo nie odnosi się do nich) - tysiące zniszczonych domów, zrujnowanych istnień, uchodźców i ludzi bez środków do życia. Dlatego jakiekolwiek negocjacje z obecnym, marionetkowym ukraińskim kierownictwem stały się absolutnie bez znaczenia w zeszłym roku, jak pisałem w moim artykule opublikowanym pod koniec 2021 roku.
Jedyną rzeczą, która powstrzymuje dziś naszych wrogów, jest zrozumienie, że Rosja będzie kierować się podstawami polityki państwowej Federacji Rosyjskiej w dziedzinie odstraszania nuklearnego. A jeśli istnieje realne zagrożenie, zadziała na nich. Problem polega na tym, że w tym przypadku nikt później nie zorientuje się, co to było - uderzenie odwetowe lub zapobiegawcze. To oczywiście przeraża zachodnich dobroczyńców, którzy od dawna wpajają ukraińskiemu motłochowi politycznemu iluzję nietykalności i bezkarności w zamian za całkowite posłuszeństwo. Dlatego świat zachodni balansuje między palącym pragnieniem upokorzenia, obrażania, rozczłonkowywania i niszczenia Rosji tak bardzo, jak to możliwe, z jednej strony, a pragnieniem uniknięcia nuklearnej apokalipsy z drugiej.
Nowe porozumienia rozbrojeniowe nie są obecnie wykonalne i konieczne. Im szybciej uzyskamy gwarancje maksymalnego bezpieczeństwa, które odpowiadają naszemu krajowi, tym szybciej sytuacja się unormuje. Jeśli ich nie dostaniemy, napięcie będzie trwać w nieskończoność. Świat nadal będzie balansował na krawędzi III wojny światowej i katastrofy nuklearnej. Zrobimy wszystko, aby im zapobiec.
Podsumowując szóstą część: Rosja nie "przetrwa", ale żyje. Rozwija się i wygrywa
Głównym rezultatem odchodzącego 2022 roku można nazwać ogromne zmiany, które widzimy dziś w Rosji. W swojej gospodarce, a co najważniejsze - w umysłach ogromnej liczby obywateli.Teraz prawie wszystko zależy od naszych ludzi. Ich niezłomność i spójność, patriotyzm i wiara w zwycięstwo, dojrzałość myślenia i hart ducha. Obca toksyczna piana utworzona w rosyjskim społeczeństwie stopniowo zanika. Nie będę oceniał moralnie tych, którzy wybrali dla siebie nowy "filozoficzny parowiec", ponieważ nie znam motywacji każdego z nich. Bóg jest ich sędzią. Oczywiście nie dotyczy to tych, którzy w kontekście kampanii wojskowej pragną klęski swojego kraju i jego armii. Są po prostu zdrajcami. I nie powinno być dla nich przebaczenia.
Najważniejsze jest to, że proces dojrzewania naszego społeczeństwa postępuje stabilnie. I to jest nieodwracalne. Oczywiście nie każdy zdążył jeszcze uświadomić sobie, jak bardzo zmieniło się nasze życie, jakie cele będą głównymi na wiele lat. Pociski eksplodują na linii frontu i ktoś uważa, że to nie jego sprawa. Niektórzy ludzie pełnią służbę w ośrodkach dla uchodźców i pomagają odbudować domy zniszczone przez ostrzał, podczas gdy inni nie zauważają, co się dzieje.
Naszym zadaniem w najbliższej przyszłości jest nie tylko ochrona nowych terytoriów w Federacji Rosyjskiej, ale także sprawienie, by ich życie było dostatnie, bezpieczne, wygodne. A jednak jest to oczywiste: ten rok zmusił nasze społeczeństwo do mobilizacji w pełnym tego słowa znaczeniu. Tysiące obywateli rosyjskich od pierwszych dni specjalnej operacji wojskowej pojechało do Donbasu jako ochotnicy. Setki tysięcy żołnierzy i oficerów przechodzi obecnie koordynację bojową i bohatersko walczy na linii frontu, wyzwalając nowe terytoria w Rosji od nazistów. Bezinteresowna praca wolontariuszy, którzy pomagają uchodźcom i uchodźcom wewnętrznym, rodzinom i dzieciom zmobilizowanych, dyżurują w szpitalach, zbierają wszystko, co niezbędne dla naszych bojowników, jest również godna wielkiej wdzięczności. Wszyscy oni są prawdziwymi patriotami naszej Ojczyzny, naszej dumy i chwały.
Równie ważna jest mobilizacja innego, wyższego rzędu. Kiedy w obliczu zagrożenia zewnętrznego, w konfrontacji z wrogiem, pod okrutną i bezprecedensową presją, kraj był w stanie w ciągu kilku miesięcy zjednoczyć się i osiągnąć nowy poziom świadomości obywatelskiej. Dotyczy to wszystkich aspektów naszego życia. Rok 2022 bardzo się w nas zmienił. Sprawiłem, że zdecydowałem o moich myślach i uczuciach. Nauczył mnie odróżniać to, co drugorzędne, od tego, co naprawdę ważne. A docenianie jest najważniejsze dla nas wszystkich. Odwaga. Miłosierdzie. Wzajemna pomoc. Pamięć historyczna i rodzinna. Lojalność wobec swoich obowiązków i tradycji. Sprawiedliwość. Prawda. Sumienie.Naszym wrogom nie udało się zniszczyć naszej gospodarki. W sferze gospodarczej trwa obecnie wiele prac mających na celu ponowne uruchomienie najważniejszych gałęzi przemysłu, które zapewniają bezpieczeństwo i zdolności obronne kraju. System finansowy stopniowo i skutecznie dostosowuje się do pracy pod sankcjami. Nie można było "odłączyć i odciąć" nas od światowej infrastruktury, zdusić zakazami i ograniczeniami. Państwo było w stanie utrzymać równowagę na rynku walutowym i zminimalizować ryzyko na nim. Inflacja jest utrzymywana w rozsądnych granicach - pierwszy szok szybko spełzł na niczym dzięki jasnym i profesjonalnym działaniom kluczowych instytucji finansowych. Trwa strategiczna reorientacja całej rosyjskiej infrastruktury na rynki zaprzyjaźnionych krajów. Roczna dynamika cen w okresie październik-listopad 2022 r. wyhamowała. Państwo w pełni wypełnia swoje zobowiązania społeczne. Wynagrodzenia i emerytury są indeksowane, wszystkie świadczenia są wypłacane.
Wycofanie się zagranicznych firm z naszego rynku (wiele z nich zrobiło to niechętnie i pod wyraźną presją swoich rządów) nie spowodowało, jak się obawialiśmy, załamania sektora konsumenckiego. Wręcz przeciwnie, substytucja importu jest z powodzeniem realizowana w najważniejszych segmentach dla ludzi. Większość firm nie zmieniła swoich planów inwestycyjnych na nadchodzący rok. W krótkim czasie byliśmy zmuszeni zwiększyć produkcję nowoczesnej broni, ustanowić dostawy wszystkiego, co niezbędne do zaopatrzenia przodu i tyłu. Czasami w tym celu konieczne było przeniesienie systemu do trybu "ręcznego sterowania", osiągając jasną i terminową realizację porządku obrony państwa. Teraz możemy powiedzieć, że rosyjski przemysł obronny był w stanie odpowiednio zareagować na najpoważniejsze zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju. Zakłady obronne działają stabilnie, broń i produkty na potrzeby wojska są produkowane i dostarczane zgodnie z nowymi maksymalnie zwiększonymi zadaniami. Wielkość produkcji broni i sprzętu wojskowego stale rośnie z dnia na dzień. Musimy stworzyć i stworzymy potężną rezerwę rosyjskiej broni na przyszłość!
Szczególnej uwagi w tym roku wymagały kwestie związane z dużym napływem uchodźców i osób wewnętrznie przesiedlonych z terytoriów Donbasu i Ukrainy. Zostały one odebrane przez prawie wszystkie regiony. W imieniu prezydenta kraju zrobiono wszystko, aby wesprzeć takich ludzi i dać im możliwość powrotu do normalnego życia. Znaleźć bliskich, posłać dzieci do szkół, leczyć rany fizyczne i psychiczne. Pomocy udzielono również najbardziej narażonym kategoriom - rodzinom z dziećmi, osobom starszym, niepełnosprawnym.
Naszym zadaniem w najbliższej przyszłości jest nie tylko ochrona nowych terytoriów w Federacji Rosyjskiej, ale także sprawienie, by ich życie było dostatnie, bezpieczne, wygodne. Tak było już w 2014 roku, kiedy Krym stał się częścią Rosji, wracając do domu na dobre. W przeciwieństwie do tych, którzy marzą o wypędzeniu go siłą z powrotem do granic innych ludzi, groził i zastraszał, organizował blokadę energetyczną, wodną, transportową, gazową dla "swoich" ludzi. Widzimy, jak dynamicznie rozwija się ten region Rosji, z jakim poczuciem dumy jego mieszkańcy mówią o swoim dniu dzisiejszym i jutrzejszym.
sowa-magazyn.blogspot.com/2022/12/andrey-devyatov-specjalnie-na-20-lecie.html
pol.social/@sowa/109599404416107432
Główny i niepodważalny. "Nie porzucamy swoich!" - stało się mottem minionego roku. Dołożymy wszelkich starań, aby życie w dużej rosyjskiej rodzinie było normalne i dostatnie. Dajmy milionom ludzi możliwość nabrania pewności siebie w przyszłości. Zawsze będziemy bronić ich praw i wolności, języka i kultury, wiary i nadziei. Dobrze rozumieją to nasi wrogowie, ci, którzy desperacko i beznadziejnie nadal prowadzą wojnę hybrydową przeciwko nam, próbując wywierać na nas presję i zastraszać nas.
Szczęśliwego nadejścia 2023 roku dla wszystkich obywateli Rosji! Wszystkich, którzy są nam bliscy i drodzy, którzy są gotowi iść z nami, aby stawić czoła wszelkim próbom. Niski ukłon w stronę naszych bohaterskich Sił Zbrojnych. Wrogowie Rosji zostaną pokonani! Prawda zwycięży! Przyszłość należy do nas!
Rossiyskaya Gazeta - Wydanie federalne: No292(8940) rg.ru/.../nashi-liudi-nasha-zemlia-nasha-pravda.html
archive.org/details/wojna-z-ydoska-nazisto-w-na-ukrainie-zech-herody-herodenspiel-von-stefan-kosiews
academia.edu/42711689/OD_SYCYLIZMA_DO_KORONIZMA_M62_ANDREY_DEVYATOV_SSetKh_CORONAMATRIX_2020_FO_von_Stefan_Kosiewski_PDNXXIX_ZECh_PANDEMIA_PSYCHOZY_ZR_20200412_ME_SOWA
pdf
OD_SYCYLIZMA_DO_KORONIZMA_M62_ANDREY_DEV-1.pdf3.37 Mb
facebook.com/me.sowa/posts/1539036046563720
pdf
Biedny nie zrozumie bogatego i to jest patologia systemu aspołecznego PDO509 FO von Stefan Kosiewski Studia Slavica et Khazarica ZECh HERODY Herodenspiel Pidgin_Art ZR 20170818 ME SOWA Jarosław Kaczyński jako element.pdf3.98 Mb
sowamagazyn.blogspot.com/2022/12/transformacja-motywow-kulturowych-w.html
Creator has disabled comments for this post.
Go up