Kruczkowski, Tadeusz BIAŁORUŚ: WYBORY 2020 ROKU I POLSKA MNIEJSZOŚĆ NARODOWA
Prof. dr. hab. Tadeusz Kruczkowski, Grodno State University Department Member
Artykuł analizuje problemy polskiej mniejszości narodowej na Białorusi na tle wyborów prezydenckich w 2020 roku i pozycji oficjalnej Warszawy.
Zgłoszone przez autora niezbędne zmiany statusu polskiej mniejszości
narodowej na Białorusi zarówno ze strony oficjalnych władz Mińska, jak i
Warszawy. Autor uważa, że w dłuższej perspektywie Białoruś przy kolejnym
oslabieniu Rosji wejdzie do wspólnoty państw europejskich.
Słowa kluczowe: Białoruś, wybory, polska mniejszość narodowa.
У статті аналізуються проблеми польської національної меншини в Білорусі
на тлі президентських виборів 2020 р. та офіційної позиції Варшави. Про
необхідні зміни в статусі польської національної меншини в Білорусі
повідомляв автор, як з боку офіційної влади Мінська, так і Варшави. Автор
вважає, що в перспективі Білорусь приєднається до спільноти європейських країн із подальшим послабленням Росії.
на тлі президентських виборів 2020 р. та офіційної позиції Варшави. Про
необхідні зміни в статусі польської національної меншини в Білорусі
повідомляв автор, як з боку офіційної влади Мінська, так і Варшави. Автор
вважає, що в перспективі Білорусь приєднається до спільноти європейських країн із подальшим послабленням Росії.
Ключові слова:Білорусь, вибори, польська національна меншина.
219
The article analyzes the problems of the Polish national minority in Belarus against the background of the presidential election in 2020 and the official position of Warsaw. Necessary changes in the status of the Polish national minority in Belarus reported by the author, both on the part of the official authorities of Minsk and Warsaw. The author believes that in the long run Belarus will join the community of European countries with the next weakening of Russia.
Keywords: Belarus, elections, Polish national minority.
pdf
Kruczkowski_Tadeusz_BIALORUS_WYBORY_2020.pdf260.21 Kb
Na mieszka obecnie największa polska mniejszość na
Wschodzie – oficjalnie jest to ponad 300 tys. osób według spisu oficjalnego z
roku 2009, a wedlug spisu oficjalnego z roku 1999 roku – ponad 417 tys. osób
i wedlug spisu oficjalnego z roku 1959 roku – ponad 538 tys. osób. Natomiast
według danych organizacji polskich, jest to około 1–1,5 mil. Osób [1, 198].
Na Białorusi dziś kolejna rewolucja, jak dżinsowa z 2006 roku. Jaka ona
będzie narazie niewiadomo: widać, że nie jest оna aksamitna jak w
Czechosłowacji w 1989 roku. Pozostało jeszcze wiele opcji. Oni tak że są
różnorodne: od długiej wersji polskiej poprzez porozumienia opozycji z
nomenklaturą (okrągły stół), wersja wenezuelska, przewrót pałacowy, do
wersji Ceausescu i in.
Na początku 2020 roku wydawało się z wyborami że wszystko będzie tak jak
zawsze. W. Pucin tuż przed wyborami wycofał się z wcześniejszej krytyki
A. Łukaszenki i udzielił mu poparcia. Moskwa mogłaby być
zainteresowana usunięciem Łukaszenki albo jego osłableniem, jak to było w
2010 roku. Powodów jest wiele. Najogólniej można stwierdzić, że stał się on
zbyt niezależny: najważniejsze że odmówil się od przystąpienia do Rosji.
Tym razem w 2020 roku poważni kandydaci na urzad prezydenta
(W. Babaryko, W. Cepkało) okazało się zwolennikami Rosji. Zwolennicy
białoruskiej opcji narodowej (M. Statkiewicz, P. Siewieryniec) zostały
nie zarejestrowani.
Jednak okazało się zupelnie inaczej. To było głosowanie protestu: każdy – tylko nie A. Łukaszenko. Ogłoszenie oficjalnych wyników wywołało masowe protesty. Przyczyn ich jest kilka: pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju; groza integracji z Rosją, a zarazem i rosyjskie inspiracje buntu dla osłabienia A. Łukaszenki; skutki koronowirusa (w kraju z powodu kwarantanny zostały setki tysięcy aktywnych obywateli zmuszonych do pracy zarobkowej za granicą); manipulacje podczas głosowania i wyniki głosowania; nareszcie wszystcy zwyczajnie mieli już dość i wyrosło nowe pokolenie i in.
nie zarejestrowani.
Jednak okazało się zupelnie inaczej. To było głosowanie protestu: każdy – tylko nie A. Łukaszenko. Ogłoszenie oficjalnych wyników wywołało masowe protesty. Przyczyn ich jest kilka: pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju; groza integracji z Rosją, a zarazem i rosyjskie inspiracje buntu dla osłabienia A. Łukaszenki; skutki koronowirusa (w kraju z powodu kwarantanny zostały setki tysięcy aktywnych obywateli zmuszonych do pracy zarobkowej za granicą); manipulacje podczas głosowania i wyniki głosowania; nareszcie wszystcy zwyczajnie mieli już dość i wyrosło nowe pokolenie i in.
220
Obecne protesty na Białorusi w stosunku do poprzednich mają ogromny
masowy charakter. Nie są scentralizowane i mają wyłącznie pokojowy
charakter. Wiele działaczy opozycyjnych którzy mógłby poprowadzić
te protesty aresztowano jeszcze do wyborów (M. Statkiewicz, P. Siewieryniec).
te protesty aresztowano jeszcze do wyborów (M. Statkiewicz, P. Siewieryniec).
Inni starzy liderzy opozycyjni (A. Lebedzka, A. Milinkiewicz, W. Nieklajew i
in.) okazali się na to nie gotowi: po prostu nie są dziś widoczni w tym ruchu
protestacyjnym.
Prawdziwym zwycięzcą wyborów jest W. Putin. A. Łukaszenka znowu
został skazany politycznie tylko na Rosje (jezeli utszyma się), bowiem niema
możliwości manewru politycznego na Zachód.
Dla Polski zachowanie niepodległości Białorusi w geopolitycznym
planie ma kluczowe znaczenie, jak i mozliwość polskich wpływów w tym
państwie.
Polską mniejszość narodowa w tym wypadku ma zasadnicze znaczenie. Utrzymanie niepodległości Białorusi obecnie leży poza zasięgiem możliwości białoruskiej opozycji, a także i Polski, jeżeli inne będzie porozumienie Rosja – USA.
Polską mniejszość narodowa w tym wypadku ma zasadnicze znaczenie. Utrzymanie niepodległości Białorusi obecnie leży poza zasięgiem możliwości białoruskiej opozycji, a także i Polski, jeżeli inne będzie porozumienie Rosja – USA.
Obecnie w Polsce ponownie zwyciężyła polityczna opcja walki o demokrację na Białorusi, poświęcając polską mniejszość narodową na korzyść białoruskich nacjonalistów. Paradoks polega na tym że Białoruś czasów A. Łukaszenki, jest jedynym krajem za polską wschodnią granicą, która nie próbuje niszczyć śladów polskiej kultury. Jest także jedynym krajem za polską wschodnią granicą, który ma tych samych bohaterów narodowych co i Polacy – A. Mickiewicza czy T. Kościuszko.
Białorusini nie są do Polaków źle usposobieni, chociaż propaganda
jeszcze carska, a potem i sowiecka wiele zrobiły dla powstania wizerunku
Polaka-obszarnika, wyzyskiwacza prostego białoruskiego chłopa
albo «białopolaka» [9]. Rzecz tutaj nie tylko w biernej mentalności Białorusinów,
albo «białopolaka» [9]. Rzecz tutaj nie tylko w biernej mentalności Białorusinów,
ale i w historycznych uwarunkowaniach. Na terenach współczesnej Białorusi
zachodniej Polacy nie tylko byli narodem dominującym kulturalnie,
politycznie, ale i liczebnie. Na tych terenach to Białorusini byli mniejszością
narodową i zachowali to w pamięci etnicznej. Natomiast na terenach Białorusi
wschodniej sytuacja była inna. Tutaj Polacy byli mniejszością narodową. Tutaj
chłopi białoruscy w czasie powstania styczniowego za 3 ruble z zachęty
władzy carskiej wydawali polskich powstańców [12].
Tutaj władza sowiecka zorganizowała rzeź klasową Polaków-obszarników [1].
Tutaj władza sowiecka zorganizowała rzeź klasową Polaków-obszarników [1].
221
Hołubieni i finansowani z Polski białoruscy nacjonaliści twierdzą że
Mickiewicz czy Kościuszko są Białorusinami, a Tadeusz Kościuszko w ogóle
jest najbardziej znanym na świecie Białorusinem.
Uparcie także twierdzi się w tych środowiskach, że na Białorusi niema Polaków,
a są tylko białoruscy katolicy, albo spolonizowani Białorusini.
To te ugrupowania polityczne oskarżają Kościół katolicki o polonizację Białorusinów
[1–4; 6; 9–10 i in.].
Uparcie także twierdzi się w tych środowiskach, że na Białorusi niema Polaków,
a są tylko białoruscy katolicy, albo spolonizowani Białorusini.
To te ugrupowania polityczne oskarżają Kościół katolicki o polonizację Białorusinów
[1–4; 6; 9–10 i in.].
W 2004 roku polskie elity polityczne pod wpływem sukcesu
«pomarańczowej rewolucji» na Ukrainie poszły w kierunku wykorzystania
Związku Polaków na Białorusi do rozgrywki przeciwko Łukaszence. O tym,
że ZPB ma w swym statucie określoną działalność kulturalno-oświatową, a
prawo białoruskie zabrania organizacjom społecznym prowadzenia
działalności politycznej dobrze wiedziano. W marcu 2005 roku na VI zjeździe
Związku Polaków poprzez różne manipulacje pozaprawne jego prezesem
została A. Borys. Władze Białorusi dobrze wiedziały,jak doszło do kryzysu i
tej zmiany, bowiem także ich popierały. Dla ośrodków władzy w Mińsku
działalność grupy Borys była na rękę, bo praktycznie osłabia znaczenie
polskiej mniejszości. Wskazywać na to może także wyjątkowa tolerancja
reżymu dla samej Borys, która po występach w Strasburgu, gdzie jako
obywatelka Białorusi oskarżała jej dyktatorskie władze – swobodnie wróciła
do kraju i nadal prowadziła swoją aktywność.
Obecnie oficjalny ZPB faktycznie nie działa, i niemożliwe jest
prowadzenie działalności statutowej nieoficjalnego ZPB (nauka
języka polskiego, rozwijanie kultury itp.) na nielegalnеj pozycji. A więc za polskie
języka polskiego, rozwijanie kultury itp.) na nielegalnеj pozycji. A więc za polskie
pieniądze, polskimi rękami niszczyło się polskość na Białorusi: zniknęła
większość struktur terytorialnych, zniknęła prolska prasa, radio, telewizja,
ponad 3-krotnie spadła liczba dzieci uczących się języka polskiego po 2005
roku i td. [3, 107].
Część polityków poskich znowu to zrobiło w 2010 roku wlączając się w
walke o demokracje na Białorusi razem z oficerem KGB wychowankiem
akademii KGB ZSRR – T. Gawinem. W stosunku do do kategorii byłych
oficerów KGB to w swoim czasie inny wychowanek akademii KGB ZSRR –
W. Pucin oswiadczył że byłych w tej slużbie nie bywa.
Polska po 1989 roku nie miała koncepcji polityki wschodniej opartej na
naturalnym lobby – polskiej grupie narodowej, która w wielu regionach
Grodziеńszczyzny jest w większości.
Doktryna Giedroycia jest spisaniem Polaków na straty.
O tym pisałem jeszcze w 2003 roku [2]. Nie chodzi o
Doktryna Giedroycia jest spisaniem Polaków na straty.
O tym pisałem jeszcze w 2003 roku [2]. Nie chodzi o
222
dołączenie do Polski, ale o rozwiązanie problemu Polaków na Białorusi:
pomoc nie tylko materialną, ale przede wszystkim prawną i polityczną.
Karta Polaka to jest rozwiązanie tymczasowe.
Ponadto okoliczności i forma jej wprowadzenia sprawiły, że często nie jest
ona otrzymywana przez rdzenną ludność, ale przez przywódców białoruskich organizacji nacjonalistycznych, a nawet białoruskich przemytników.
Ponadto okoliczności i forma jej wprowadzenia sprawiły, że często nie jest
ona otrzymywana przez rdzenną ludność, ale przez przywódców białoruskich organizacji nacjonalistycznych, a nawet białoruskich przemytników.
Musi byc wprowadzona instytucja podwójnego obywatelstwa dla
wszystkich chętnych Polaków ze Wschodu, w tym i z Białorusi. Nasi
dziadowie i ojcowie mieli polskie obywatelstwo i nigdy od niego nie odmówili
się. Oznacza to, że wszyscy ich potomkowie powinni automatycznie
otrzymywać polskie obywatelstwo. Podobnie jak to zrobiły Niemcy, Węgrzy
czy Żydzi. I sama Polska to czyni w stosunku do Żydów, którzy wyjechali po
1968 roku.
Trudne są w Polsce do zrozumienia problemy relacji: Polacy na
Białorusi – państwo białoruskie i białoruski ruch narodowy. We współczesnej
Polsce, zaangażowanej we wspieranie białoruskich narodowców, panuje
powszechne przekonanie o tym, iż zwycięstwo demokracji w RB rozwiąże
także problemy białoruskich Polaków [10, 170].
Оrganizacje mniejszości narodowych, w tym i Polacy na Białorusi, nie
mogą się politycznie angażować. Mniejszość narodowa nie może zajmować
się obalaniem reżymu. Może to stać się jej wielkim zagrożeniem i narazić ją
na zarzut dążenia do polonizacji Białorusinów.
Niezauważalnym sukcesem ZPB w latach 2000–2005 było to, że twardo trzymając się deklaracji apolityczności ZPB miał on kilka lat względnej – jak na tamtejsze warunki – swobody. Nikt nikogo z lokali związkowych nie wyrzucał, działalności
Niezauważalnym sukcesem ZPB w latach 2000–2005 było to, że twardo trzymając się deklaracji apolityczności ZPB miał on kilka lat względnej – jak na tamtejsze warunki – swobody. Nikt nikogo z lokali związkowych nie wyrzucał, działalności
kulturalno-oświatowej nie zabraniał [7].
Większość dzialaczy białoruskiego ruchu narodowego mówi o istnieniu na
Białorusi Polaków jedynie jako Białorusinów-katolików, lub
Białorusi Polaków jedynie jako Białorusinów-katolików, lub
«opolaczonych» Białorusinów. Niestety to nastawienie nie należy do
przeszłości.
Białoruskie środowiska narodowe we wszystkie okresy i przedsięwzięcia
polityczne zasadniczo kwestionują istnienie Polaków na Białorusi a relacje z Polską i polskością w przeszłości traktują jako zawsze szkodliwe [10, 164].
Białoruskie środowiska narodowe we wszystkie okresy i przedsięwzięcia
polityczne zasadniczo kwestionują istnienie Polaków na Białorusi a relacje z Polską i polskością w przeszłości traktują jako zawsze szkodliwe [10, 164].
W początkowym okresie grupa Łukaszenki jako jedyna nie
deprecjonowała miejscowej polskości a Łukaszenko zabiegał o poparcie ZPB.
Wielokrotnie odnosząc się do «sprawy polskiej» na Białorusi, nigdy nie
223
twierdził, że są to spolonizowani Białorusini. Powiedział – «to są moi
Polacy» [10, 166].
Od czasu do czasu oficjalne białoruskie dziennikarstwo przedstawia
Polskę i polskie organizacje publiczne jako niemal bastion zła: mówią, że ma
zakusy na część białoruskiego terytorium, a nawet popierało próbę «zamachu
stanu». Co najmniej dwukrotnie w 2011 roku (a teraz znowu w 2020 roku)
A. Łukaszenko stwierdzał, że Polska ma poglądy na terytorium Białorusi.
Przywódcy Polski, jego zdaniem, «śpią i widzą, że granica przebiega
pod Mińskiem, nie mogą się zgodzić, że granica jest tam,za Grodnem» [11].
pod Mińskiem, nie mogą się zgodzić, że granica jest tam,za Grodnem» [11].
Nie udało się przezwyciężyć tendencji do upolitycznienia historii we
współczesnej białoruskiej historiografii, o czym świadczy przykład historii
Białorusi opublikowany w Lublinie w 2002 roku (za polskie pieniądze) przez
autora wiadomego białoruskiego historyka Z. Szуbieki. Autor stwierdza:
«Wszystko na Białorusi jest białoruskie. Wszyscy obywatele Białorusi to
Białorusini» [8, 505].
W 2018 roku białoruskie środowiska narodowe prowadziło
«patriotyczne akcję upamiętniania «białoruskich obrońców Ojczyzny». W
ramach akcji ustawiane pamiątkowe «strzały» w miejscach pochówków
bohaterów, «walczących o Białoruś» [6]. Na Grodzieńszczyźnie te «strzały»
ustawiono przy pomnikach polskich powstańców w powiecie Mostowskim.
Organizatorzy akcji – działacze wspieranego przez Polskę BNF oraz partii «Za
Wolność» A. Milinkiewicza [6]. W Polsce, reprezentowany on jako
demokrata, uważany za polityka propolskiego, któremu na «pożarcie» w
2005 roku oddała oficjalna Warszawa ZPB [4, s. 229].
Najbardziej wymownym jest nadpis po białorusku: «Айчына
абаронцам сваiм. Беларусь перадусiм». Po polsku to znaczy – «Ojczyzna
swoim obrońcom. Białoruś ponad wszystko». A po rosyjsku to znaczy –
«Родина своим защитникам. Беларусь превыше всего», po nieniecku
to znaczy – «Vor allem Białoruś» albo «Białoruś uber alles». Polska, wbrew
to znaczy – «Vor allem Białoruś» albo «Białoruś uber alles». Polska, wbrew
interesom własnym i lokalnych rodaków, udaje, że tego nie zauważa. Ponadto
finansując te organizacje, wspiera ich antypolskie działania [6].
Wszystko to znalazło odzwierciedlenie w części «zawodowych
Polaków» z grupy T. Gawina i A. Borys. T. Gawin od wielu lat związany z
białoruską nacjonalistyczną opozycją i w kierunku jej wsparcia usiłował
upolitycznić działalność ZPB. Oswiadczył on nawet jeszcze w 2004 roku na
Rade Naczelnej ZPB że nie jest Polakiem a lecz Białorusinem
polskiego
polskiego
224
pochodzenia [5]. Dowodem może być oświadczenie także A. Borys. W toku
dyskusji o białoruskiej identyfikacji narodowej stwierdziła: «Mówiąc
Białorusini mam na uwadze także Polaków mieszkających na Białorusi, którzy
jako grupa autochtoniczna powinni także uczestniczyć w formowaniu tej
[białoruskiej] identyfikacji» [10, 166].
Obecnie Białoruś, mom zdaniem, w najblirzszej perspektywie powinna
dążyć do modelu republiki parlamentarnej i statusu państwa neutralnego.
Tylko wtedy można stworzyć warunki do działania polskiej grupie narodowej
na Białorusi: odrodzenie kultury i edukacji narodowej, tożsamości narodowej,
tworzenie partii politycznych reprezentujących interesy polskiej mniejszości
narodowej. Rosja może zgodzić się tylko na tą opcję, przy korzystnym zbiegu
okoliczności w 2020 roku. Polska obecnie nie ma instrumentów politycznych
(soft power) aby wpływać na te procesy
bowiem przez te wszystkie dziesięciolecia nie miała koncepcji polityki
wschodniej opartej na naturalnym lobby – polskiej grupie narodowej.
W dłuższej perspektywie Białoruś przy kolejnym oslabieniu Rosji wejdzie do wspólnoty państw europejskich.
bowiem przez te wszystkie dziesięciolecia nie miała koncepcji polityki
wschodniej opartej na naturalnym lobby – polskiej grupie narodowej.
W dłuższej perspektywie Białoruś przy kolejnym oslabieniu Rosji wejdzie do wspólnoty państw europejskich.
Źródła i literatura
1. Kruczkowski T. Polacy na Białorusi na tle historii i współczesności.
Słonim, 2003. 271 s.
2. Kruczkowski T. Czy Polacy i Białorusini są spisani na straty?
T. Kruczkowski. Więź. Warszawa, 2003. № 1. S. 166–173.
3. Kruczkowski T. Niektóre aspekty kryzysu wokól ZPB w 2005 roku. ЕС и
восточнославянский мир. Сборник научных статей. Grodnо, 2008.
S. 99–117.
4. Kruczkowski T. Niektóre aspekty działalności nieoficialnego ZPB a
polska polityka zagraniczna. Культура, наука, образование в
современном мире. Гродно, 2009. S. 227–233.
5. Protokół posiedzenia Rady Naczelnej ZPB. 20 listopada 2004 roku.
6. Prof. Winnicki o białoruskiej depolonizacji polskich miejsc pamięci
narodowej.
URL:
http//znadniemna.pl/32878/prof-winnicki-o-
URL:
http//znadniemna.pl/32878/prof-winnicki-o-
bialoruskiej-depolonizacji-polskich-miejsc-pamieci-narodowej/ (дата
звернення: 19.09.2019).
7. Tarczyńska A. Raport mniejszości. Fakty i Mity. 2010-02-28. URL:
https://fakty.interia.pl/prasa/przewodnik-katolicki/news-raport-
mniejszosci (дата звернення: 05.10.2019). Історичні і політологічні дослідження, 2020, № 2
(67)
225
8. Szybieka Z. Historia Białorusi. Lublin, 2002.
9. Winnicki Z. Współczesna doktryna i historiografia Białoruska
(po roku1989) wobec Polski i polskościinnicki. Wrocław, 2003. 621 s.
(po roku1989) wobec Polski i polskościinnicki. Wrocław, 2003. 621 s.
10. Winnicki Z. J. Białoruskie środowiska «narodowo-opozycyjne» wobec
polskiego odrodzenia narodowego w Białoruskiej SSR. Republice
Białoruś. Uwagi. Wschodnioznawstwo. Wrocław, 2013. S. 159–182.
11.
Лукашенко: Польша пытается «не мытьём, так катаньем оттяпать
Лукашенко: Польша пытается «не мытьём, так катаньем оттяпать
у нас часть Западной Белоруссии». REGNUM: информ. агентство.
2011. 1 октября. URL: http://www.regnum.ru/news/polit/1451309.html
(дата звернення: 21.09.2019).
12. Самбук С. М.Политика царизма в Белоруссии во II половине ХIХ в.
Минск, 1980. 224 с.
Creator has disabled comments for this post.