Stefan Kosiewski

Stefan Kosiewski 

founder of the Polish National Committee

8subscribers

151posts

Kruczkowski, Tadeusz BIAŁORUŚ: WYBORY 2020 ROKU I POLSKA MNIEJSZOŚĆ NARODOWA

ІСТОРИЧНІ І ПОЛІТОЛОГІЧНІ ДОСЛІДЖЕННЯ. Науковий журнал. Вiнниця, 2020. №. 2 (67). – с. 218-225.
Prof. dr. hab. Tadeusz Kruczkowski, Grodno State University Department Member
Artykuł analizuje problemy polskiej mniejszości narodowej na Białorusi na  tle  wyborów prezydenckich  w  2020 roku  i  pozycji oficjalnej  Warszawy.
Zgłoszone  przez   autora   niezbędne  zmiany   statusu   polskiej  mniejszości
narodowej na  Białorusi  zarówno ze  strony  oficjalnych władz  Mińska,  jak  i
Warszawy. Autor uważa, że w dłuższej perspektywie Białoruś przy kolejnym
oslabieniu Rosji wejdzie do wspólnoty państw europejskich. 
Słowa kluczowe: Białoruś, wybory, polska mniejszość narodowa.
У статті аналізуються проблеми польської національної меншини в  Білорусі 
на  тлі  президентських  виборів 2020 р.  та  офіційної позиції Варшави. Про
необхідні зміни в статусі польської національної меншини в  Білорусі 
повідомляв  автор,  як  з  боку офіційної  влади  Мінська, так  і Варшави.  Автор 
вважає,  що  в перспективі  Білорусь  приєднається до спільноти європейських країн із подальшим послабленням Росії.
Ключові слова:Білорусь, вибори, польська національна меншина.
 219
The  article  analyzes the  problems  of  the  Polish national  minority  in Belarus against the background of the presidential election in 2020 and the official position  of  Warsaw. Necessary  changes  in the  status  of the  Polish national minority in Belarus reported by the author, both on the part of the official authorities of Minsk and Warsaw. The author believes that in the long run Belarus  will  join the  community  of European  countries  with the  next weakening of Russia.
Keywords: Belarus, elections, Polish national minority.
pdf
Kruczkowski_Tadeusz_BIALORUS_WYBORY_2020.pdf260.21 Kb
Na  mieszka   obecnie  największa   polska   mniejszość  na
Wschodzie – oficjalnie jest to ponad 300 tys. osób według spisu oficjalnego z
roku 2009, a wedlug spisu oficjalnego z roku 1999 roku – ponad 417 tys. osób
i wedlug spisu oficjalnego z roku 1959 roku – ponad 538 tys. osób. Natomiast
według danych organizacji polskich, jest to około 1–1,5 mil. Osób [1, 198].
Na Białorusi dziś kolejna rewolucja, jak dżinsowa z 2006 roku. Jaka ona
będzie narazie  niewiadomo:  widać,  że  nie  jest  оna aksamitna   jak  w
Czechosłowacji w  1989  roku. Pozostało  jeszcze  wiele opcji.  Oni  tak że  są
różnorodne: od  długiej  wersji polskiej  poprzez  porozumienia opozycji  z
nomenklaturą (okrągły  stół),  wersja wenezuelska,  przewrót  pałacowy, do
wersji Ceausescu i in.
Na początku 2020 roku wydawało się z wyborami że wszystko będzie tak  jak 
zawsze.  W.  Pucin tuż  przed  wyborami wycofał  się  z wcześniejszej krytyki 
A. Łukaszenki  i  udzielił mu  poparcia.  Moskwa mogłaby  być
zainteresowana usunięciem Łukaszenki albo jego osłableniem, jak to było w
2010 roku. Powodów jest wiele. Najogólniej można stwierdzić, że stał się on
zbyt niezależny: najważniejsze że odmówil się od przystąpienia do Rosji.
Tym  razem  w  2020 roku  poważni  kandydaci na  urzad  prezydenta
(W. Babaryko, W. Cepkało)  okazało  się zwolennikami  Rosji.  Zwolennicy
białoruskiej opcji  narodowej  (M. Statkiewicz,  P. Siewieryniec)  zostały 
nie zarejestrowani. 
Jednak  okazało  się zupelnie  inaczej.  To było  głosowanie protestu: każdy – tylko nie A. Łukaszenko. Ogłoszenie oficjalnych wyników wywołało masowe protesty. Przyczyn ich jest kilka: pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju; groza integracji z Rosją, a zarazem i rosyjskie inspiracje buntu dla osłabienia A. Łukaszenki; skutki koronowirusa (w kraju z powodu kwarantanny zostały setki tysięcy aktywnych obywateli zmuszonych do pracy zarobkowej za granicą); manipulacje podczas głosowania i wyniki głosowania; nareszcie wszystcy zwyczajnie mieli już dość i wyrosło nowe pokolenie i in.
 220
Obecne protesty na Białorusi w stosunku do poprzednich mają ogromny
masowy charakter.  Nie  są scentralizowane  i  mają wyłącznie  pokojowy
charakter. Wiele  działaczy  opozycyjnych którzy  mógłby  poprowadzić 
te protesty aresztowano jeszcze do wyborów (M. Statkiewicz, P. Siewieryniec).
Inni starzy liderzy opozycyjni (A. Lebedzka, A. Milinkiewicz, W. Nieklajew i
in.) okazali się na to nie gotowi: po prostu nie są dziś widoczni w tym ruchu
protestacyjnym.
Prawdziwym zwycięzcą wyborów jest W. Putin. A. Łukaszenka znowu
został skazany politycznie tylko na Rosje (jezeli utszyma się), bowiem niema
możliwości manewru politycznego na Zachód.
Dla  Polski  zachowanie niepodległości  Białorusi  w geopolitycznym
planie  ma  kluczowe znaczenie,  jak  i mozliwość  polskich  wpływów w  tym
państwie. 
Polską  mniejszość  narodowa w  tym  wypadku ma  zasadnicze znaczenie. Utrzymanie niepodległości Białorusi obecnie leży poza zasięgiem możliwości białoruskiej  opozycji,  a także  i  Polski, jeżeli  inne  będzie porozumienie Rosja – USA.
Obecnie  w  Polsce ponownie  zwyciężyła  polityczna opcja  walki  o demokrację na Białorusi, poświęcając polską mniejszość narodową na korzyść białoruskich nacjonalistów.  Paradoks  polega na  tym  że Białoruś  czasów A. Łukaszenki, jest jedynym krajem za polską wschodnią granicą, która nie próbuje niszczyć śladów polskiej kultury. Jest także jedynym krajem za polską wschodnią granicą,  który  ma tych  samych  bohaterów narodowych  co  i Polacy – A. Mickiewicza czy T. Kościuszko.
Białorusini  nie  są do  Polaków  źle usposobieni,  chociaż  propaganda
jeszcze carska,  a  potem i  sowiecka  wiele zrobiły  dla  powstania wizerunku
Polaka-obszarnika,  wyzyskiwacza   prostego   białoruskiego   chłopa  
albo «białopolaka» [9]. Rzecz tutaj nie tylko w biernej mentalności Białorusinów,
ale i w historycznych uwarunkowaniach. Na terenach współczesnej Białorusi
zachodniej  Polacy   nie   tylko  byli   narodem   dominującym  kulturalnie,
politycznie, ale i liczebnie. Na tych terenach to Białorusini byli mniejszością
narodową i zachowali to w pamięci etnicznej. Natomiast na terenach Białorusi
wschodniej sytuacja była inna. Tutaj Polacy byli mniejszością narodową. Tutaj
chłopi białoruscy  w  czasie powstania  styczniowego  za  3 ruble  z zachęty
władzy carskiej wydawali polskich powstańców [12].
Tutaj władza sowiecka zorganizowała rzeź klasową Polaków-obszarników [1].
221
Hołubieni i  finansowani  z Polski  białoruscy  nacjonaliści twierdzą  że
Mickiewicz czy Kościuszko są Białorusinami, a Tadeusz Kościuszko w ogóle
jest najbardziej znanym na świecie Białorusinem.
Uparcie także twierdzi się w tych środowiskach,  że  na Białorusi  niema  Polaków, 
a  są  tylko białoruscy katolicy, albo  spolonizowani  Białorusini. 
To  te  ugrupowania polityczne oskarżają Kościół katolicki o polonizację Białorusinów
[1–4; 6; 9–10 i in.].
W   2004 roku   polskie   elity  polityczne   pod   wpływem  sukcesu
«pomarańczowej rewolucji»  na  Ukrainie poszły  w  kierunku wykorzystania
Związku Polaków na Białorusi do rozgrywki przeciwko Łukaszence. O tym,
że  ZPB  ma w  swym  statucie określoną  działalność  kulturalno-oświatową,  a
prawo  białoruskie    zabrania    organizacjom    społecznym    prowadzenia
działalności politycznej dobrze wiedziano. W marcu 2005 roku na VI zjeździe
Związku Polaków  poprzez  różne manipulacje  pozaprawne  jego prezesem
została A. Borys. Władze Białorusi dobrze wiedziały,jak doszło do kryzysu i
tej zmiany,  bowiem  także ich  popierały.  Dla ośrodków  władzy  w Mińsku
działalność grupy  Borys  była na  rękę,  bo praktycznie  osłabia  znaczenie
polskiej mniejszości.  Wskazywać  na to  może  także wyjątkowa  tolerancja
reżymu  dla  samej Borys,  która  po występach  w  Strasburgu, gdzie  jako
obywatelka Białorusi oskarżała jej dyktatorskie władze – swobodnie wróciła
do kraju i nadal prowadziła swoją  aktywność.
Obecnie  oficjalny   ZPB   faktycznie  nie   działa,   i niemożliwe   jest
prowadzenie  działalności   statutowej  nieoficjalnego   ZPB   (nauka  
języka polskiego, rozwijanie kultury itp.) na nielegalnеj pozycji. A więc za polskie
pieniądze, polskimi  rękami    niszczyło się  polskość  na Białorusi:  zniknęła
większość struktur  terytorialnych,  zniknęła prolska  prasa,  radio, telewizja,
ponad 3-krotnie spadła liczba dzieci uczących się języka polskiego po 2005
roku i td. [3, 107].
Część polityków poskich znowu to zrobiło w 2010 roku wlączając się w
walke  o  demokracje na  Białorusi  razem z  oficerem  KGB wychowankiem 
akademii KGB  ZSRR –  T. Gawinem.  W  stosunku do  do  kategorii byłych
oficerów KGB to w swoim czasie inny wychowanek  akademii KGB ZSRR –
W. Pucin oswiadczył że byłych w tej slużbie nie bywa.
Polska po 1989 roku nie miała koncepcji polityki wschodniej opartej na
naturalnym lobby –  polskiej  grupie narodowej,  która  w wielu  regionach
Grodziеńszczyzny jest  w  większości. 
Doktryna  Giedroycia  jest spisaniem Polaków  na  straty. 
O  tym  pisałem jeszcze  w  2003 roku [2].  Nie chodzi  o
222
dołączenie do  Polski,  ale o  rozwiązanie  problemu Polaków  na  Białorusi:
pomoc nie tylko materialną, ale przede wszystkim prawną i polityczną.
Karta Polaka  to  jest rozwiązanie  tymczasowe. 
Ponadto  okoliczności  i forma jej wprowadzenia sprawiły, że często nie jest
ona otrzymywana przez rdzenną   ludność,    ale    przez   przywódców    białoruskich    organizacji nacjonalistycznych, a nawet białoruskich przemytników.
Musi  byc  wprowadzona instytucja  podwójnego  obywatelstwa dla
wszystkich chętnych  Polaków  ze Wschodu,  w  tym i  z  Białorusi. Nasi
dziadowie i ojcowie mieli polskie obywatelstwo i nigdy od niego nie odmówili
się.  Oznacza   to,   że  wszyscy   ich   potomkowie  powinni   automatycznie
otrzymywać polskie obywatelstwo. Podobnie jak to zrobiły Niemcy, Węgrzy
czy Żydzi. I sama Polska to czyni w stosunku do Żydów, którzy wyjechali po
1968 roku.
Trudne  są  w Polsce  do  zrozumienia problemy  relacji:  Polacy na
Białorusi – państwo białoruskie i białoruski ruch narodowy. We współczesnej
Polsce, zaangażowanej  we  wspieranie białoruskich  narodowców,  panuje
powszechne przekonanie  o  tym, iż  zwycięstwo  demokracji w  RB  rozwiąże
także problemy białoruskich Polaków [10, 170].
Оrganizacje mniejszości narodowych, w tym i Polacy na Białorusi, nie
mogą się politycznie angażować. Mniejszość narodowa nie może zajmować
się obalaniem reżymu. Może to stać się jej wielkim zagrożeniem i narazić ją
na  zarzut  dążenia do  polonizacji  Białorusinów. 
Niezauważalnym  sukcesem ZPB  w  latach 2000–2005  było  to, że  twardo  trzymając się  deklaracji apolityczności ZPB miał on kilka lat względnej – jak na tamtejsze warunki – swobody. Nikt  nikogo  z lokali  związkowych  nie wyrzucał,  działalności
kulturalno-oświatowej nie zabraniał [7].
Większość dzialaczy białoruskiego ruchu narodowego mówi o istnieniu na    
Białorusi     Polaków     jedynie  jako     Białorusinów-katolików,  lub
«opolaczonych»  Białorusinów.   Niestety   to  nastawienie   nie   należy  do
przeszłości.  
Białoruskie   środowiska   narodowe  we   wszystkie   okresy i przedsięwzięcia 
polityczne  zasadniczo  kwestionują istnienie  Polaków  na Białorusi a relacje z Polską i polskością w przeszłości traktują jako zawsze szkodliwe [10, 164].
W   początkowym    okresie    grupa   Łukaszenki    jako    jedyna   nie
deprecjonowała miejscowej polskości a Łukaszenko zabiegał o poparcie ZPB.
Wielokrotnie odnosząc  się  do «sprawy  polskiej»  na Białorusi,  nigdy  nie
223
twierdził, że  są  to spolonizowani  Białorusini.  Powiedział – «to  są  moi
Polacy» [10, 166].
Od  czasu  do czasu  oficjalne  białoruskie dziennikarstwo  przedstawia
Polskę i polskie organizacje publiczne jako niemal bastion zła: mówią, że ma
zakusy na część białoruskiego terytorium, a nawet popierało próbę «zamachu
stanu».  Co  najmniej dwukrotnie  w  2011 roku (a  teraz  znowu w  2020 roku)
A. Łukaszenko stwierdzał,  że  Polska ma  poglądy  na terytorium  Białorusi.
Przywódcy Polski,  jego  zdaniem, «śpią  i  widzą, że  granica  przebiega 
pod Mińskiem, nie mogą się zgodzić, że granica jest tam,za Grodnem» [11].
Nie  udało  się przezwyciężyć  tendencji  do upolitycznienia  historii  we
współczesnej białoruskiej  historiografii,  o  czym  świadczy przykład  historii
Białorusi opublikowany w Lublinie w 2002 roku (za polskie pieniądze) przez
autora wiadomego  białoruskiego  historyka Z. Szуbieki.  Autor  stwierdza:
«Wszystko na  Białorusi  jest białoruskie.  Wszyscy  obywatele Białorusi  to
Białorusini» [8, 505].
W     2018 roku     białoruskie     środowiska     narodowe     prowadziło
«patriotyczne akcję  upamiętniania  «białoruskich obrońców  Ojczyzny».  W
ramach  akcji  ustawiane pamiątkowe  «strzały»  w miejscach  pochówków
bohaterów, «walczących  o Białoruś» [6].  Na Grodzieńszczyźnie te  «strzały»
ustawiono przy  pomnikach  polskich powstańców  w  powiecie Mostowskim.
Organizatorzy akcji – działacze wspieranego przez Polskę BNF oraz partii «Za
Wolność»  A.   Milinkiewicza [6].   W  Polsce,   reprezentowany   on  jako
demokrata, uważany  za  polityka propolskiego,  któremu  na «pożarcie»  w
2005 roku oddała oficjalna Warszawa ZPB [4, s. 229].
Najbardziej  wymownym   jest   nadpis  po   białorusku:   «Айчына
абаронцам  сваiм.  Беларусь  перадусiм».  Po  polsku to  znaczy –  «Ojczyzna
swoim obrońcom.  Białoruś  ponad wszystko».  A  po rosyjsku  to  znaczy –
«Родина  своим защитникам.  Беларусь  превыше всего»,  po  nieniecku 
to znaczy – «Vor  allem  Białoruś» albo  «Białoruś  uber alles».  Polska,  wbrew
interesom własnym i lokalnych rodaków, udaje, że tego nie zauważa. Ponadto
finansując te organizacje, wspiera ich antypolskie działania [6].
Wszystko  to   znalazło   odzwierciedlenie   w  części   «zawodowych
Polaków» z grupy T. Gawina i A. Borys. T. Gawin od wielu lat związany z
białoruską nacjonalistyczną  opozycją  i w  kierunku  jej wsparcia  usiłował
upolitycznić działalność ZPB. Oswiadczył on nawet jeszcze w 2004 roku na
Rade Naczelnej  ZPB  że nie  jest  Polakiem a  lecz  Białorusinem 
polskiego
224
pochodzenia [5]. Dowodem może być oświadczenie także A. Borys. W toku
dyskusji  o   białoruskiej   identyfikacji   narodowej  stwierdziła:   «Mówiąc
Białorusini mam na uwadze także Polaków mieszkających na Białorusi, którzy
jako  grupa  autochtoniczna  powinni także  uczestniczyć  w formowaniu  tej
[białoruskiej] identyfikacji» [10, 166].
Obecnie Białoruś, mom zdaniem, w najblirzszej perspektywie powinna
dążyć  do  modelu republiki  parlamentarnej  i statusu  państwa  neutralnego.
Tylko wtedy można stworzyć warunki do działania polskiej grupie narodowej
na Białorusi: odrodzenie kultury i edukacji narodowej, tożsamości narodowej,
tworzenie partii politycznych reprezentujących interesy polskiej mniejszości
narodowej. Rosja może zgodzić się tylko na tą opcję, przy korzystnym zbiegu
okoliczności w 2020 roku. Polska obecnie nie ma instrumentów politycznych
(soft power)  aby  wpływać na  te  procesy
bowiem  przez  te wszystkie dziesięciolecia nie miała koncepcji polityki
wschodniej opartej na naturalnym lobby – polskiej  grupie  narodowej. 
W  dłuższej  perspektywie Białoruś  przy kolejnym oslabieniu Rosji wejdzie do wspólnoty państw europejskich.
 Źródła i literatura
1.   Kruczkowski T.  Polacy  na Białorusi  na  tle historii  i  współczesności.
Słonim, 2003. 271 s.
2.   Kruczkowski T.   Czy  Polacy   i   Białorusini  są   spisani   na  straty?
T. Kruczkowski. Więź. Warszawa, 2003. № 1. S. 166–173.
3.   Kruczkowski T. Niektóre aspekty kryzysu wokól ZPB w 2005 roku. ЕС и
восточнославянский  мир. Сборник  научных  статей. Grodnо,  2008.
S. 99–117.
4.   Kruczkowski T.  Niektóre  aspekty działalności  nieoficialnego  ZPB  a
polska    polityka   zagraniczna.    Культура,    наука,   образование    в
современном мире. Гродно, 2009. S. 227–233.
5.   Protokół posiedzenia Rady Naczelnej ZPB. 20 listopada 2004 roku.
6.   Prof.  Winnicki o  białoruskiej  depolonizacji polskich  miejsc  pamięci
narodowej.     
URL:         
http//znadniemna.pl/32878/prof-winnicki-o-
bialoruskiej-depolonizacji-polskich-miejsc-pamieci-narodowej/   (дата
звернення: 19.09.2019).
7.   Tarczyńska A.  Raport  mniejszości. Fakty  i  Mity. 2010-02-28.  URL:
https://fakty.interia.pl/prasa/przewodnik-katolicki/news-raport-
mniejszosci (дата звернення: 05.10.2019). Історичні і політологічні дослідження, 2020, № 2
(67)
225
8.   Szybieka Z. Historia Białorusi. Lublin, 2002.
9.   Winnicki Z.   Współczesna   doktryna  i   historiografia   Białoruska  
(po roku1989) wobec Polski i polskościinnicki. Wrocław, 2003. 621 s.
10. Winnicki Z. J. Białoruskie  środowiska  «narodowo-opozycyjne»  wobec
polskiego  odrodzenia   narodowego   w  Białoruskiej   SSR.   Republice
Białoruś. Uwagi. Wschodnioznawstwo. Wrocław, 2013. S. 159–182.
11.
Лукашенко:  Польша  пытается «не мытьём,  так  катаньем оттяпать
у нас  часть Западной  Белоруссии».  REGNUM: информ.  агентство.
2011.  1 октября. URL: http://www.regnum.ru/news/polit/1451309.html
(дата звернення: 21.09.2019).
12. Самбук С. М.Политика царизма в Белоруссии во II половине ХIХ в.
Минск, 1980. 224 с.
academia.edu/44409091/
academia.edu/62560514/Od_redakcji_Editors_Notes
Creator has disabled comments for this post.
Go up